Rozumiem, nie pokazuj
więcej tej informacji
Strona (jak KAŻDA inna) korzysta z plików cookies w celach statystycznych. Informacja o cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
informacja o cookies
WEBMASTER: WINDUX
Wszelkie prawa zastrzeżone. Autor strony nie wyraża zgody na komercyjne wykorzystanie zawartych tu informacji.

*****

Kuchnie kaflowe (trzony kuchenne) najwszechstronniejszymi urządzeniami domowymi.


Wszystkimi zaletami pieca ceramicznego stałego obdarzona jest kuchnia kaflowa. Właściwa jej nazwa, stosowana przez wieki, to kuchenny trzon kaflowy, obecnie trochę zapomniana i zastępowana mianem kuchenny piec kaflowy i kuchnia kaflowa.

 
Jeszcze 50 lat temu w dni powszednie przebywało się głównie w dużej obszernej kuchni. Na trzonie kuchennym było gotowane jedzenie. Dzieci, wdrapawszy się na ciepły zapiecek, odrabiały lekcje lub drzemały zmęczone po intensywnej zabawie na śniegu. Legowisko przytulnego zapiecka upodobali sobie też starsi domownicy: dniem do ucinania drzemek, a nocą do spania.
Przedstawiony obok, rozbudowany kuchenny piec kaflowy, to przykład współczesnego rozwiązania, u naszych sąsiadów z południa, zapiecka i po przeciwnej stronie przypiecka.

Zapiecek lub przypiecek, posiadający odpowiednio wykonstruowane w sobie niszki, może spełniać także rolę miejsca do podsuszania drewna.

W minionych czasach w trzonie kuchennym palono cały czas, a z płaszcza kaflowego ścianki grzewczej lub ogrzewacza wypromieniowywało przyjemne ciepło na izbę, „niewoląc” wszystkich obecnych w swych objęciach na długie godziny. Buzujący pod płytą kuchenną wesoło ogień towarzyszył domownikom nieprzerwanie przez cały rok.
Przy bocznych ścianach grzewczych kuchennego pieca budowano tzw. przypiecek, który służył do wygrzewania obolałych pleców i wchłaniania dobroczynnego promieniowania. Funkcję przypiecka pełniły też dostawione do ścian grzewczych ławy drewniane, na których leżały niedbale położone miękie skóry baranie, zachęcające swym widokiem do zajęcia na nich miejsca. Komin ceglany obok kuchni kaflowej jest także gorący, więc gdy obłożymy go kaflami i zbudujemy przy nim miejsce do siedzenia, to możemy również skorzystać z jego ciepła.
W dzisiejszych czasach, gdy pomieszczenie kuchenne z powrotem odzyskuje
 

 
swą utraconą pozycję miejsca przesiadywania rodziny, przyjaciół, warto wyposażyć je w urządzenie grzewcze, czyniące je jeszcze bardziej atrakcyjnym. Duży kaflowy trzon kuchenny daje nie tylko przyjemne doznania wizualne i cieplne. Wszelkie odgłosy, wydobywające się z jego wnętrza: parskania, strzelania, syczenia czy pohukiwania, potęgują miłe doznania przebywających osób w jego towarzystwie. Z tego też powodu, obsługa trzonu na paliwa stałe to swoisty rytuał, który jak się już polubi, to tego typu kuchni nie zamieni się na żadną inną. Nawet, jak w jednej zabudowie kaflowej będzie wbudowana płyta elektryczna lub kuchnia gazowa, to używane są one do wstępnej szybkiej obróbki potraw, a właściwe gotowanie lub pieczenie odbywa się na płycie trzonu.

Wyposażeni w tak silne i niezawodne zaplecze gastronomiczne do przygotowywania potraw, możemy śmiało udowadniać naszym gościom, że potrawy,

gotowane na prawdziwym otwartym ogniu, smakują najlepiej, a wypieki - wyciągane z piekarnika - są tak samo pyszne, jak za babcinych czasów. Ta stara prawda jest znana nie tylko wielu doświadczonym gospodyniom. Najbardziej ortodoksyjni smakosze nie są w stanie przełknąć wielu potraw, przygotowanych na kuchence gazowej lub elektrycznej, utrzymując, że nie mają przyjemności delektowania się ich płaskim smakiem.
Rzeczywiście, jeżeli chodzi o wydobycie czystego mocnego, a zarazem subtelnego, smaku większości tradycyjnych staropolskich potraw, wymagających dłuższego czasu nadtrawiania ogniem, a nierzadko jeszcze i innej późniejszej powolnej obróbki termicznej, to tradycyjny trzon kuchenny na paliwa stałe jest w tej dziedzinie bezkonkurencyjny. Potrafi wydobyć tak oryginalne smaczki, których nie zapomina się później do końca życia. Nie dziwi więc fakt, że wiele gospodyń, pomimo tego, że nie posiada trzonu kuchennego ani przenośnej kuchni na paliwa stałe (westwalki), próbuje skopiować te
 

 
smaki na innego typu urządzeniach, do których ma dostęp, stosując się ściśle do przepisów i używając tych samych przypraw. Zapamiętany z przeszłości i zakodowany głęboko w ich zmysłach smak, właściwą konsystencję, miękkość, soczystość i zarazem kruchość potraw - nie są w stanie jednak odtworzyć.
Dania, przygotowywane „na płycie”, są esencjonalne, a ich poszczególne składniki nie zamieniają się tak łatwo w bezkształtną masę. Najzwyklejsza w świecie jajecznica jest niezwykła w smaku. Zupełnie inaczej odczuwa się ją w ustach

(konsystencja) i inaczej wygląda na talerzu. A prawdziwy rosół, gołąbki - delikatne i rozpływające się w ustach, bigos (im dłużej nadtrawiany ogniem, tym wyśmienitszy), golonka lub żeberka w kapuście, ptaki z gęsiarki? Przepyszne potrawy można by tu długo wymieniać. Przyrządzane na tradycyjnej kuchni są wirtuozerią smaków, a w przypadku posiadania kuchni elektrycznej lub gazowej, rzadko kiedy są wykonywane.
Takie potrawy, jak np. galareta z zimnych nóg i golonek, wymagająca wielogodzinnego powolnego gotowania produktów, by łatwo było można później oddzielić mięso i powięzia od kości, także skutecznie zniechęcają gospodynie, dysponujące tylko kuchnią elektryczną lub gazową, do ich przygotowania.

Gotowanie, pieczenie i duszenie na trzonie kuchennym jest samą przyjemnością.
Sterowanie temperaturą i intensywnością ognia jest precyzyjne i łatwe, czego nie można powiedzieć o kuchni gazowej i elektrycznej. Te same czynności, podczas przygotowywania troszkę „trudniejszej” potrawy, są podczas obsługi kuchni elektrycznej lub gazowej i irytujące, i wręcz często niemożliwe do wykonania z przyczyn technicznych.
 

W czym tkwi tajemnica wydobywania z potraw, przyrządzanych na płycie kuchni na paliwa stałe, tak charakterystycznych tylko dla niej smaków, postrzeganych przez każdego, kto miał okazję ich spróbować, jako bardzo smakowite, a nieosiągalnych dla innego typu urządzeń kuchennych? Pewne wnioski można wyciągnąć na podstawie zaobserwowanych różnic w oddziaływaniu energii cieplnej na dno naczynia umieszczonego na każdej z kuchni.

 
W kuchni elektrycznej, energia cieplna oddziaływuje na potrawy w sposób zbliżony do ciągłego. Termostat włącza lub wyłącza pole grzewcze (w przedziale histerezy temperatury zadanej), by utrzymać w miarę stałą temperaturę podgrzewania, nastawioną wcześniej przez użytkowniczkę kuchni. Są to bardzo powolne zmiany i niewysokie, więc można przyjąć, że temperatura oddziaływania pola grzewczego jest stała i to w każdym punkcie dna garnka.
W przypadku kuchni gazowej, temperatura płomienia nie ma praktycznie żadnych wahań. Jest stała, a płomień jednostajny, podobnie jak w palniku podczas spawania gazowego.
I w jednym, i w drugim przypadku

- temperatura elektrycznego pola grzewczego i płomienia gazowego - jest niezmienna, oddziałująca z jednakową intensywnością na potrawę w garnku.

Ogień w palenisku trzonu kuchennego na paliwa stałe (także w palenisku przenośnej westwalki) to płomienny żywioł. Dziki, gwałtowny i zmienny. Tak naprawdę, to nie ma w palenisku jednego ognia jako całości. W zależności od rodzaju paliwa, jego stopnia jednorodności budowy wewnętrznej, stopnia rozdrobnienia i ułożenia do spalania, w palenisku występuje bardzo duża lub duża liczba małych ognisk zapalnych, niezależnie się spalających, o różnej intensywności spalania i wysokości płomienia. Każde z nich, z osobna, nigdy nie pali się jednostajnie, tylko jest mocno zmienne i niespokojne. Jedne z nich zanikają,
 

 
inne łączą się z sąsiednimi ogniskami, a jeszcze inne występują obok siebie.
Palenisko urządzenia grzewczego na paliwa stałe to środowisko bardzo dynamiczne, w którym współczynnik nadmiaru powietrza jest wysoki, by wytworzyć odpowiednio dużą moc gotowania, a więc i powstały „przeciąg” w palenisku jest niemały, potęgujący jeszcze bardziej intensywność zmian chwilowych procesów spalania.
Stąd też m. in. słyszalne są tak cudne odgłosy, wydobywające się podczas palenia.
Wytwarzana, podczas procesów spalania, burza żywiołów, w postaci rozszalałych zmiennych płomieni, oddziaływuje bombardująco od spodu, na różne obszary dna garnka, w sposób mocno zróżnicowany. To właśnie ta energia cieplna, prawdziwego zmiennego i żywiołowego ognia, o dużym procentowo stopniu chaotyczności zmian, sprawia, że potrawy uzyskują tak odmienne właściwości od tych, przyrządzanych na poprzednio omawianych kuchniach.
Gwałtowność zmian oddziaływania energii cieplnej,

to klucz do osiągnięcia wysublimowanych smaków. W najdroższych i najekskluzywniejszych restauracjach na całym naszym globie, najwykwintniejsze i najdelikatniejsze potrawy przyrządzane są zawsze na prawdziwym żywym ogniu.

Nie wszystkie potrawy wymagają dość intensywnego traktowania ich energią cieplną. Rosoły, bigosy, żeberka lub golonka w kapuście, gęś lub kaczka z nadzianką przygotowywana w gęsiarce, gołąbki, wszystkie inne potrawy, wymagające wolnego ognia lub wręcz pykania, są wymarzone dla trzonu kuchennego na paliwa stałe. Tylko na nim pierwotnie były z powodzeniem przyrządzane i, na przestrzeni wieków, wielce sobie chwalone przez smakoszów.
Kuchnia kaflowa na swoich płytach do gotowania posiada wiele stref, różniących się między sobą intensywnością nagrzewania.
Na płycie nad paleniskiem uzyskuje się
 

największą moc gotowania. Ta płyta często posiada jedną fajerkę, składającą się z kilku pierścieni i krążka, lub dwie. Niektóre gospodynie zdejmują krążek i określoną liczbę pierścieni, i stawiają bezpośrednio na ogniu garnek, twierdząc, że pewne potrawy mają wyborniejszy smak, gdy płomienie mają styczność bezpośrednio z garnkiem. To nic, że dno sczernieje od sadzy. Zapłatą, za dodatkowe mycie garnka, są pochwały domowników, zajadających się pyszniejszym daniem.

 
Im dalej od paleniska, nad główną trasą przepływu gorących gazów w kierunku komina, tym płyty mają niższą temperaturę nagrzewania. Gdy postawimy garnek obok głównego nurtu przepływu gorących gazów, temperatura płyty w tym miejscu będzie jeszcze niższa. Zróżnicowanie temperatur, poszczególnych stref na płytach grzewczych, wykorzystuje się do bardzo elastycznego przygotowywania wielu potraw na raz. W zależności od tego, jak intensywnej obróbki cieplnej wymaga każda konkretna potrawa w danej chwili, umieszcza się ją precyzyjnie, na właściwym dla jej potrzeb miejscu. I tak, na płytach mogą stać garnki z potrawami burzliwie gotującymi się (także piekącymi się), mniej intensywnie gotującymi się, pykającymi na wolnym ogniu, duszącymi się. Jest jeszcze miejsce na nich na garnki lub naczynia

żaroodporne z daniami gotowymi, wcześniej przyrządzonymi, a oczekującymi tylko w cieple, na podanie ich do stołu. Gdzieś z boku posadowiony jest czajnik, w takim miejscu, w którym tylko cichuteńko może

przypominać nam, że posiada w sobie, zawsze gotową do użycia, gorącą wodę na kawę lub herbatę. Gdzieś na płytach znajdzie się też miejsce na garnki z resztkami potraw, zalane wodą, by w cieple odmakały z przywartych do ich ścian pozostałości.
Liczbę garnków (tygli, patelni), która powinna się zmieścić na raz na płytach, musimy przewidzieć jeszcze przed zaprojektowaniem kuchni kaflowej. Wielkość powierzchni grzewczej płyt powinna być tak dobrana, by trzon kuchenny zawsze mógł swobodnie obsłużyć przewidzianą dla niego liczbę osób.
Gdy potrzebne jest dokonanie natychmiastowej zmiany intensywności obróbki cieplnej jakiejś potrawy, to manewr ten wykonuje się bardzo łatwo, wygodnie i szybko. Po prostu garnek przeciąga się po płytach na właściwe dla niego miejsce. Bez żadnego podnoszenia i dźwigania. Wszelkie garnkowe roszady, dokonywane na płytach grzewczych, nie wymagają użycia zbyt dużych zasobów sił.
Możliwość płynnego przestawiania garnków w różne strefy cieplne płyt, jest dużym ułatwieniem w zapanowaniu nad każdą potrawą z osobna, choćby tych garnków „w godzinach szczytu” była duża ilość na nich.
 

Kuchenny trzon kaflowy posiada największą rozpiętość mocy gotowania i pieczenia, spośród wszystkich dostępnych urządzeń kuchennych, i gwarantuje przy tym najefektywniejsze ich wykorzystanie. Jest rewelacyjny i bezkonkurencyjny w duszeniu potraw i w bardzo powolnym ich obrabianiu. Podczas i tych procesów termicznych, dna garnków i tygli również dosięga, o takim samym charakterze, zmienna energia cieplna. Wymieniane więc powyżej: rosoły, golonki, nogi wieprzowe i inne frykasy, wymagające wyrafinowanej obróbki cieplnej w niższych temperaturach, także są doskonałe i niedościgłe pod każdym względem, jak pozostałe potrawy, w jakimkolwiek miejscu nie stały by na płytach.

 
Sposób oddziaływania prawdziwego ognia kuchennego trzonu na potrawy jest odwrotnością działania energii cieplnej płyty elektrycznej i palników gazowych. Ciepło tych dwóch ostatnich jest „ułożone”, można by rzec: ujarzmione i zupełnie bez życia. To ciepło techniczne. Dlatego potrawy na nich - gotowane lub smażone - smakują, jak smakują. Jakość dań przyrządzanych, czy to na jednej kuchni czy na drugiej, jest praktycznie taka sama i właściwie nie do odróżnienia.

Różnic smakowych, potraw przyrządzonych na kuchni na paliwa stałe i na kuchni gazowej lub elektrycznej,

nie będą w stanie wyczuć tylko Ci, którzy wypychają swoje żołądki żywnością typu Fast Food i pochłaniają ogromne ilości słodyczy. Dla nich nawet potrawy z kuchenki mikrofalowej będą miały znakomity smak.

Posiadając kuchnię kaflową, można powrócić do przygotowywania z całą rodziną wakacyjnych słoikowych przetworów na zimę, do starej tradycji suszenia jagód, grzybów i orzechów nad płytą kuchenną. Będą one odznaczać się później dłuższą trwałością, wyśmienitym smakiem i aromatem, nieosiągalnym dla tych, którzy suszą je nad unoszącymi się tłustymi spalinami z fajerek kuchenek gazowych.
 

 
Kilkudniowe powolne wysmażanie powideł w wielkim miedzianym saganie na płycie trzonu, to żadne obciążenie dla niego, a duża frajda dla domowników.
Wiszące nad kuchnią grzybowe lub jabłkowe naszyjniki, czosnkowe i cebulowe warkocze, suszone aromatyczne zioła - wszystkie te wspomnienia z czasów dzieciństwa, gdy byliśmy w babcinej kuchni, mogą na nowo ożyć. A piekarnik pieca kuchennego, to nie tylko miejsce powstawania drażniących powonienie pieczonych pyszności. To także wyśmienite miejsce suszenia owoców, warzyw czy grzybów.

Bardzo smaczną atrakcją, i wyborną przy tym zabawą, jest smażenie kiełbas na długich grillowych widelcach, nad prawdziwym ogniem, po wyjęciu fajerek.
Unikalny smak mają także smażone kromki chleba, układane bezpośrednio na płycie.
Najsłynniejszymi jednak wypiekami z rozgrzanych płyt są legendarne podpłomyki, doceniane przez młodych i starszych. Można je zjadać później na niezliczoną liczbę sposobów.

Kaflowy trzon kuchenny najlepiej spełnia funkcje grzewcze i kulinarne w kuchni, spośród wszystkich innych dostępnych urządzeń. Dla dużej rodziny jest rozwiązaniem niezwykle wygodnym, bardzo tanim i praktycznym. Dla małej - tak samo.
Do dziś, w prawie całej Europie, jest uważany za wysokiej jakości urządzenie grzewcze o wysokiej sprawności. Jest uniwersalny i wielofunkcyjny.

***

Kuchnia kaflowa na paliwa stałe ma bardzo ważną zaletę, której nie sposób przecenić. Wokół trzonu i nad nim są zawsze czyste ściany. Gospodynie, które posiadają kuchenki gazowe, wiedzą doskonale ile wysiłku potrzeba, by walczyć z tłustymi ścianami, okapem wyciągowym i szafkami wokół niego. Wszystkie te sprzęty są oblepione brudnym tłuszczem, do którego przykleja się zaciągany przez okap kurz. Wyczyszczenie ich jest skuteczne tylko na krótki okres czasu i całość znów w szybkim tempie pokrywa się klejącym nalotem. Tłuste spaliny gazowe, w połączeniu z unoszącą się parą podczas gotowania i pieczenia, wytwarzają lepkie osady, które unosząc się,
 

przyklejają się do wszystkiego, co napotkają na swojej drodze. Jest to bardzo kłopotliwa i nieestetyczna uciążliwość w izbie kuchennej. Nad kuchennym trzonem kaflowym na paliwa stałe tego typu przykre problemy nie

 
występują zupełnie. Nawet wtedy, gdy nie ma nad nim okapu.
Z tego też powodu, często okap montuje się tylko nad kuchnią gazową i ewentualnie nad płytą elektryczną, gdy wbudowane są w płaszcz kaflowy trzonu.
Okap nad trzonem kuchennym na paliwa stałe, jeżeli jest już budowany, spełnia raczej tylko funkcję dekoracyjną.

***

Typowy trzon kuchenny posiada palenisko, pod nim popielnik i - obok paleniska lub w kaflowym ogrzewaczu - piekarnik, nazywany także „duchówką” (od gwarowego duch = upał, żar z pieca), szabaśnikiem,

rurą lub bratrurą (zapożyczenie z języka niemieckiego). Dodatkowo wyposaża się go w kociołek do podgrzewania ciepłej wody użytkowej, zawsze potrzebnej w kuchni.

Gdy komplet okuć wraz z kociołkiem jest wykonany ze stali nierdzewnej, kociołek umieszcza się najczęściej w ogrzewaczu nad
 

 
piekarnikiem lub piekarnikami, gdy są dwa. Jest wtedy zaopatrzony w kranik spustowy do pobierania zagrzanej wody.
Zamiast kociołka z kranikiem (lub nad nim, gdy jest w zestawie) umieszcza się nieraz dodatkową komorę (rodzaj podgrzewacza), zamykaną ażurowymi albo mniej lub bardziej szczelnymi drzwiczkami, służącą do utrzymywania w ciepłym stanie gotowych potraw i talerzy, do suszenia owoców i warzyw, rozmrażania produktów.
W niektórych przypadkach komora ta nie posiada żadnego, nawet ażurowego, zamknięcia. Występuje w postaci otwartej gorącej niszy.

Gdy okucia w kuchni kaflowej są żeliwne, kociołek na wodę jest także wykonany z żeliwa. Wnętrze ma pokryte emalią spożywczą i zaopatrzony jest w podnoszoną klapę. Jest wtedy umieszczony na poziomie płyty kuchennej (jest wbudowany w nią).

Rozbiór z niego gorącej wody odbywa się w dwojaki sposób. Gdy w płaszczu kaflowym, poniżej ramy z galeryjką, znajduje się kurek z kranem, wtedy gorąca woda jest nim spuszczana. W przypadku, gdy nie ma kranika, gorąca woda pobierana jest przez zaczerpnięcie garnuszkiem od góry, po uprzednim uniesieniu żeliwnej pokrywy.

Przy większym zapotrzebowaniu na gorącą wodę zamontowuje się w palenisku kuchni kaflowej cieplny wymiennik wodny w postaci wężownicy (podkowy) lub tzw. „cegiełki” (w różnych regionach są inne tradycje stosowania) połączonej z izolowanym zasobnikiem ciepłej wody lub z jednym albo dwoma grzejnikami żeliwnymi, gdy ma być
 

podłączony do małej instalacji wodnego centralnego ogrzewania.

W dostatecznie dużym pomieszczeniu, jeżeli jest przewód dymowy z dobrym ciągiem, można przy trzonie wymurować wędzarnię. Posiada ona dodatkowe palenisko, w którym spala się odpowiednie do wędzenia gatunki drewna. Na drodze ujścia do komina aromatycznych, gorących gazów buduje się pierwszą komorę przeznaczoną do ostrego wędzenia wędlin, a za nią drugą - do podsuszania albo powolnego wędzenia wyrobów. Rozbudowana odpowiednio kuchnia kaflowa o małe palenisko grillowe z okapem, to dodatkowa atrakcja i pożądany wielce dodatek dla smakoszy specjałów z rusztu.

Wszystko zależy od tego, jakie mamy potrzeby, jak dużą powierzchnię przeznaczamy pod wybudowanie kuchni i ile jest wolnych przewodów dymowych do naszej dyspozycji.

***

 
Jeżeli w pomieszczeniu kuchennym brak jest miejsca na tak rozbudowaną kuchnię, a bardzo chcielibyśmy takową posiadać, możemy skorzystać, jeśli to możliwe, z powierzchni pomieszczenia za ścianą. Część budowli kuchennej można umiejscowić w tym pomieszczeniu. Od strony kuchni będą widoczne, oprócz drzwiczek paleniskowych i piekarnika, tylko drzwiczki np. pieca chlebowego czy wędzarni, a wnętrza tych urządzeń zajmą miejsce za ścianą.

Trzon kuchenny może być tak zbudowany, by jak najmniej ciepła przekazywał poprzez swój płaszcz kaflowy na izbę kuchenną, jeżeli nie życzy sobie tego użytkownik. Będzie posiadał wtedy przede wszystkim funkcję gotowania i pieczenia (z zamontowaną wężownicą także funkcję przygotowywania ciepłej wody użytkowej), natomiast w małym zakresie funkcję ogrzewczą. W takim przypadku, w celu zmniejszenia masy akumulacyjnej i wytworzenia izolacji powietrznej, skrzynki kafli nie wypełnia się gliną i płytkami szamotowymi, tylko pozostawia puste.
Płaszcz kaflowy można dodatkowo oddzielić od ceglanego wnętrza pieca, wstawiając pomiędzy nich płytę izolacyjną lub wełnę mineralną.

Wybór kafli na rynku jest bardzo duży. Kaflowy trzon kuchenny możemy więc dopasować praktycznie do każdego wystroju kuchni: rustykalnej - typu chata chłopska, tradycyjnej, gdzie przyrządza się prawdziwie


domowe potrawy, typowej kuchni współczesnej z nowoczesnym wzornictwem, czy do kuchni eleganckiej, zaprojektowanej niestandardowo i z fantazją.


Kaflowy trzon kuchenny nie tylko wkomponowuje się znakomicie w każdy rodzaj wystroju kuchni, lecz prezentuje się też świetnie w każdym swym wcieleniu: od otynkowanego i pobielonego, aż do będącego w postaci nowoczesnej formy plastycznej.

Kaflami możemy przyozdobić także część ściany koło trzonu, dowolnie zakańczając ją gzymsami lub wyłożyć nimi całą płaszczyznę ściany, wtykając gdzieniegdzie dekoracyjne kafle lub wstawiając np. na różnych wysokościach poziome dekory kaflowe.

 
Obok płyty grzewczej trzonu kuchennego możemy wbudować w blat grzewczy także piec kuchenny elektryczny z płytą ceramiczną, jak i piec gazowy (jeden i drugi w wersji do zabudowy). Całość bardzo ładnie prezentuje się otoczona jedną ramą z galeryjką. Możemy wybierać wtedy

rodzaj pieca kuchennego w zależności od chwilowych potrzeb i jego użytkować. A w razie pojawienia się jakichś (coraz częściej występujących) kataklizmów, kuchnia kaflowa na paliwo stałe nigdy nas nie zawiedzie. Nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach.

***

Kuchenny piec kaflowy jest nie tylko dostarczycielem bardzo smacznych potraw, czy przyjemnego i zdrowego promieniowania. Pozwala on nam również zaoszczędzić sporo drogiej energii. Jednym płomieniem z paleniska gotujemy potrawy, pieczemy, podgrzewamy sobie ciepłą wodę użytkową, a przy okazji „na uboczu” ogrzewamy pomieszczenie kuchenne.

Jeżeli kuchnię kaflową ustawimy węższym bokiem do komina, by (widoczna wtedy) część kaflowego tyłu kuchni również wypromieniowywała w jakimś stopniu nam ciepło na pomieszczenie, a nie grzała ścianę, jak to bywa przy tradycyjnym ustawieniu trzonu kuchennego, to uzyskamy w ten sposób dodatkowe ciepło promieniowania. Takie usytuowanie kuchni stwarza nam nowe możliwości w aranżacji izby. Za kaflową kuchnią powstaje ciepła, przytulna przestrzeń, idealnie nadająca się na miejsce do spożywania posiłków. Gdy tylną ścianę (lub część jej) zrobimy nie wyższą niż jedna, dwie warstwy kafli z gzymsem, to spożywając posiłki, będziemy mieli kontakt wzrokowy z osobą stojącą przy kuchni i przyrządzającą nam pyszne potrawy, lecz nie będziemy widzieli garnków stojących na
 

płycie. Jeżeli nad piekarnikiem nadbudujemy mały ogrzewacz z kafli, wtedy zwiększymy masę kumulacyjną i ilość ciepła wypromieniowywanego na izbę kuchenną.

 
W pewnych warunkach, kuchnia usytuowana bokiem do ściany kominowej (zdjęcie obok), dzieli pomieszczenie kuchenne na część, gdzie przygotowuje się posiłki i na część z ciągiem pieszym i miejscem do jedzenia. Będąc ulokowana w środkowej części kuchni, i posiadając boczny ogrzewacz kaflowy, pełni ona znakomicie funkcję ogrzewczą izby.
W powstały „półwysep”, utworzony ze stojącej bokiem do ściany kuchni, aż prosi się wbudować również drugą alternatywną kuchnię np. z elektryczną płytą ceramiczną, by dwa urządzenia kuchenne (nawzajem się uzupełniające) skupić koło siebie dla własnej wygody ich użytkowania i zachowania ładu estetycznego w pomieszczeniu.

Jeżeli przewidywany jest okap nad kuchnią kaflową i elektryczną, może być on w jakiejś części lub w całości pokryty kaflami.

Kuchenny trzon kaflowy może posiadać wybudowaną dodatkową ściankę grzewczą z płaszcza kaflowego (rodzaj mniejszej mocy ogrzewacza kaflowego) z kanałami dymowymi w środku. Jest ona umieszczona nad płytami kuchennymi do gotowania, w tylnej części kuchni w tzw. fartuchu kaflowym i zakończona najczęściej na górze półką lub gzymsem, w zależności od stopnia wpuszczenia jej w ścianę.

W trzonie przedstawionym obok, z wbudowaną w niego kuchnią elektryczną i piekarnikiem elektrycznym, ścianka grzewcza rozciąga się na całkowitej długości tych dwóch połączonych urządzeń.

Gdyby ściankę grzewczą z kanałami dymowymi wpuścić całkowicie w ścianę i w znajdującym się z tyłu pomieszczeniu wykonać także ściankę z kafli, to wtedy jej ciepło promieniowania byłoby emitowane na dwie jej strony. Uchodzące gorące gazy do komina można by wykorzystać do dogrzewania jakiegoś małego sąsiedniego pomieszczenia na przykład korytarza.
 

 
Zamiast ścianki grzewczej, może być-wybudowany z boku kuchni-pionowy ogrzewacz, na tyle szeroki, by pomieścić w sobie piekarnik. Tego typu ogrzewacz, posiada większą powierzchnię kaflową wypromieniowywania niż ścianka grzewcza umieszczona w fartuchu kaflowym, a więc i większą od niej wydajność cieplną.
W takim bocznym ogrzewaczu mogą być umieszczone dwa piekarniki (jeden nad drugim) lub piekarnik i nad nim kociołek na ciepłą wodę w kształcie zamkniętego pudła z lejkiem do napełniania i kranikiem spustowym.

Najbardziej rozbudowanym w okucia trzonem kuchennym z bocznym ogrzewaczem jest jego wersja z trzema

piekarnikami w pionie lub z dwoma piekarnikami i umieszczonym nad nimi dodatkowo kociołkiem na ciepłą wodę (trzon typu wiedeńskiego).
Ten wariant trzonu, z trzema okuciami, wymaga jednak największego ciągu kominowego, więc nie w każdych warunkach jest możliwy do zrealizowania.

Wersja zastosowanych rodzajów i ilości okuć zależy od indywidualnych potrzeb użytkownika kuchni.

Boczny ogrzewacz, z zamontowanymi w nim okuciami, ogrzewa izbę kuchenną ciepłem przepływających przez niego gorących gazów odlotowych, w czasie gotowania na płycie lub pieczenia potraw w piekarniku, które jest akumulowane w jego płaszczu kaflowym i emitowane w postaci promieniowania, także po wygaszeniu ognia w palenisku.
 

 
Gdy będzie posiadał zamontowany dodatkowo wymiennik wodny w palenisku, wtedy podczas palenia, przy okazji, będzie produkował dodatkowo ciepłą wodę użytkową, bardzo potrzebną w łazience i w kuchni.

Jeżeli ustawimy przy kaflowym ogrzewaczu jakąś ławę do siedzenia, to osoby szczególnie lubiące „ciepełko”, a takich osób (zwłaszcza wśród pań) jest naprawdę dużo, mogą wygrzewać się do woli zarówno podczas mroźnych zimowych dni, jak i podczas chłodniejszych deszczowych dni letnich.
Zwłaszcza osobom z niskim ciśnieniem taki kaflowy ogrzewacz podładuje ich biologiczne akumulatory.

W kuchni kaflowej, umieszczonej symetrycznie w narożniku izby, mały kaflowy ogrzewacz może znajdować się nad płytami kuchennymi w ich tylnej części.
Może posiadać jeden piekarnik, dwa piekarniki lub piekarnik z kociołkiem. Może być pozbawiony wszelkich metalowych okuć kuchennych w płaszczu kaflowym.
Płyta elektryczna do gotowania wbudowana w trzon z boku, pod nią wysuwany obszerny pojemnik, a nad nimi utworzona niszka, na zawieszenie przyborów kuchennych, w fartuchu kaflowym, zwieńczonym półkami na różnych poziomach, tworzy kompozycyjnie całość bardzo zgrabną i miłą dla oka.
 

Tego typu kuchnia kaflowa może być także asymetrycznie umieszczona w narożniku, gdyby trzeba było zachować określoną nietypową długość jednego z jej boków, z jakichkolwiek względów.

 
Ciepło ogrzewacza możemy wykorzystać do ogrzewania drugiego pomieszczenia usytuowanego za ścianą kuchni. Wtedy kanały dymowe takiego ogrzewacza z ich masą kumulacyjną budujemy w dzielącej te pomieszczenia ścianie. Ogrzewacz wypromieniowuje równocześnie ciepło na kuchnię i z drugiej strony (także poprzez płaszcz kaflowy) na

pomieszczenie przylegające do niej. Powyżej - przykład ogrzewacza w trzonie kaflowym umieszczonym w narożniku, obok - w kuchni kaflowej naściennej. I jeden i drugi, poprzez swój płaszcz kaflowy, ogrzewa pomieszczenie kuchenne i te znajdujące się za ścianą. Trzon obok wyposażony jest w kierownicę przepływu spalin. Za jej pośrednictwem, w zimniejsze dni, możemy przekierować gorące gazy spalania przez te dodatkowe kanały dymowe ogrzewacza
 

kaflowego, znajdującego się w ścianie dzielącej obydwa ogrzewane pomieszczenia, i wykorzystać go do ich ogrzewania. A gdy dni będą na tyle ciepłe, że z ogrzewania nie będziemy chcieli korzystać, wtedy gorące gazy paleniskowe możemy przekierować bezpośrednio do komina, omijając kanały dymowe ogrzewacza. W każdej z wersji przekierowania spalin, mamy zawsze możliwość użytkowania piekarnika.

Kaflowy ogrzewacz kuchenny, umieszczony na którymś z boków trzonu kuchennego, może być wykonany w wersji bez żadnych metalowych okuć typu piekarnik czy kociołek, tylko w postaci pionowej kolumny kaflowej, na planie kwadratu lub prostokąta, z wykonanymi wewnątrz kanałami dymowymi. Może też przybierać różne, także zaokrąglone, kształty. Najczęściej ma on większą pojemność i wydajność cieplną, od poprzednio opisywanego ogrzewacza, z zamontowanymi w nim metalowymi okuciami. Jest więc w stanie zgromadzić w sobie więcej ciepła i w dłuższym okresie czasu wypromieniowywać je na zewnątrz, przez swą powierzchnię kaflową. Pełni on swą funkcję ogrzewczą przez promieniowanie cieplne tylko sezonowo, jak jest taka potrzeba, gdyż za pomocą odpowiednio rozmieszczonych zasuw możemy odciąć w lecie (lub w okresie, w którym niepotrzebne jest ogrzewanie) drogę gorącym gazom ku ogrzewaczowi i skierować je bezpośrednio do komina, a zimą lub w inne chłodne dni przepuścić je przez te dodatkowe kanały spalinowe w części grzejnej ogrzewacza kuchni kaflowej, zgromadzić w nim energię cieplną i później korzystać z niej podczas powolnego rozładowywania się jego masy chłonnej.

Trzon (obok) z dwoma ogrzewaczami, umieszczonymi po obu jego stronach, ma możliwość używania naprzemiennie jednego i drugiego ogrzewacza. Gorące gazy z paleniska możemy puścić na prawy ogrzewacz, gdy mamy życzenie coś upiec w piekarniku, a przy okazji skorzystać z ciepłej kawiarki, umieszczonej nad nim. Kaflowy płaszcz ogrzewacza będzie ogrzewał nam - przy okazji - izbę, poprzez przyjazne promieniowanie. Gdy nie mamy życzenia korzystać z piekarnika i kawiarki,
 

wtedy gorące gazy możemy przepuścić tylko przez lewy ogrzewacz i korzystać z jego ciepła. Podczas siarczystych mroźnych dni, ładujemy energię cieplną do masy kumulacyjnej jednego i drugiego kaflowego ogrzewacza i potem przez bardzo długi okres czasu korzystamy z uwalniającego się z nich ciepła. Latem mamy możliwość pominięcia obu ogrzewaczy i gorące gazy puszczamy prosto do komina. Kuchenny piec kaflowy z dwoma ogrzewaczami można elastyczniej wykorzystywać niż z jednym.

 
Ogrzewacz trzonu kuchennego może przybierać formę mniej lub bardziej rozbudowaną. Ten, przedstawiony na zdjęciu obok, składa się z dwóch połączonych brył. Lewa część ogrzewacza z piekarnikiem przechodzi w drugą węższą, ale wydłużoną jego część. Taka konstrukcja umożliwiła wykonanie wygodnego kaflowego przypiecka dla dwóch osób, by mogły one dogłębniej poczuć jego gorącą bliskość na swych plecach. Przed siedziskiem kaflowego
 

przypiecka można postawić stolik, wtedy dwa miejsca przy nim będą zawsze bardzo ciepłe.

Kuchenny piec kaflowy, odpowiednio posadowiony w narożniku wewnętrznym izby, może - oprócz pomieszczenia kuchennego - ogrzewać naprzemiennie dwa pomieszczenia, sąsiadujące przez ściany. W tym przypadku, kanały dymowe dwóch ogrzewaczy, umieszczone są w każdej ze ścian, dzielących te pomieszczenia. Kaflowe ścianki grzewcze ogrzewaczy,
 

 
znajdujących się od strony izb, przylegających do pomieszczenia kuchennego, można wykonać z innych wzorów i kolorów kafli, niż trzon kuchenny i odpowiednio je ozdobić kaflami gzymsowymi, dekoracyjnymi, czy zwieńczającymi według upodobania. W każdym więc pomieszczeniu, kaflowa część grzejna, może mieć swój niepowtarzalny i oryginalny charakter. Jedna bryła może mieć całkiem inny kształt niż druga i być zbudowana w zupełnie odmiennym stylu.
Przy tego typu rozwiązaniu montuje się w piecu kuchennym obrotowe szybry, których zadaniem jest kierowanie gorących gazów albo na jeden, albo na drugi ogrzewacz.

Gdy boczny ogrzewacz, z pionowymi kanałami dymowymi, będzie wyposażony we własne dodatkowe palenisko (z przeszkleniem lub bez), jak w normalnym kaflowym pokojowym piecu grzewczym, wtedy korzystanie z jego ciepła będzie w większym stopniu niezależne od konieczności palenia w palenisku trzonu kuchennego. W tym dodatkowym palenisku można napalić - w razie potrzeby - nawet wtedy, kiedy
 

kuchnia kaflowa będzie nieużytkowana.

Ogrzewacze kuchenne mogą być różnie usytuowane względem trzonu i ściany kominowej. Dzięki temu mogą ogrzewać pomieszczenie w którym się znajdują, pomieszczenie kuchenne i te sąsiednie za ścianą lub tylko te za ścianą.
Wszystkie przedstawione powyżej rozwiązania, z różnego typu ogrzewaczem (ogrzewaczami), korzystają z jednego kanału dymowego.

Ogrzewane izby przez kaflowe ogrzewacze kuchenne nie powinny mieć za dużych kubatur, gdyż kuchenne ogrzewacze nie
 

posiadają tak pokaźnej wydajności cieplnej, jak pokojowe kaflowe piece ceramiczne. Procentowo mniej ciepła kumulują w swojej masie chłonnej, a ze zgromadzonej energii ciepnej, uzyskanej z procesu palenia, rozładowują się w krótszym czasie.
Gdy trzon kuchenny nie jest tylko używany sporadycznie, są bardzo dobrym rozwiązaniem, przy ogrzewaniu mniejszych kubatur, gdyż lepiej jest wtedy wykorzystywane i zagospodarowywane ciepło uchodzących gorących gazów do komina.

***

Gdy ogrzewane izby, kuchenna i pomieszczenie za ścianą, mają większe kubatury lub jest jedna rozległa przestrzeń do ogrzania i typowa kuchnia kaflowa z ogrzewaczem, posiadałaby jednak za małą moc, by sprostać zadaniu skutecznego ogrzania ich, wtedy możliwe jest inne rozwiązanie, gdyby w grę wchodziło zachowanie jednej bryły, typowej dla trzonu kuchennego z ogrzewaczem lub z ogrzewaczami.

 
Wizualnie bryłę można zachować jako jedność, lecz w środku byłyby to dwa oddzielne i niezależne od siebie urządzenia, z osobnymi paleniskami. Każde z nich wymagałoby swego oddzielnego kanału dymowego, by można było jednocześnie opalać i użytkować całość rozbudowanej bryły lub każde urządzenie z osobna. Ich sumaryczne pojemności i wydajności cieplne, byłyby dużo większe od przedstawionych powyżej wszystkich rozwiązań. Stworzyłby się kombajn gastronomiczno-ogrzewczy, zdolny ogrzać większe i duże powierzchnie.
Przy wysokim kominie ceglanym i

obszerniejszym przekroju poziomym jego wnętrza, wystarczy nieraz jeden kanał dymowy, by obsłużył całość kaflowego obiektu.
Jest to świetne rozwiązanie nie tylko na ogrzewanie domu mieszkalnego, ale i na skuteczne ogrzanie domku rekreacyjno- wypoczynkowego, użytkowanego całorocznie, ale nie w sposób ciągły. Tego typu kaflowy kompleks grzewczy, jako monolit umieszczony na środku obszernej izby, i posiadający duży napiecek, z możliwością spania na nim, i przypiecki, na których w dzień można przysiąść, pozwala cieszyć się nim przez 24 godziny na dobę,
 

bez względu na porę roku, załamania pogody i wynikające z nich niedobory mediów (gaz, prąd).

Gdyby kuchnia kaflowa była zaopatrzona w większej mocy wymiennik wodny (z rusztem letnim i zimowym) do centralnego ogrzewania, wtedy dogrzewanie pozostałych pomieszczeń domku letniskowego i wytwarzanie ciepłej wody użytkowej byłoby także rozwiązane.

 
Do instalacji hydraulicznej powinien być dodany środek niezamarzający.

Kompleks można oczywiście rozbudowywać o inne urządzenia, by uatrakcyjnić i umilić nam pobyt. Można do nich zaliczyć np. piec chlebowy, grill lub nawet wędzarnię. Z tymi dodatkowymi urządzeniami, będzie nie tylko wybornie nas karmił i ogrzewał, ale także spełniał nasze nawet najsubtelniejsze zachcianki kulinarne podczas biesiadowania.
Cały kompleks można obejść

naokoło i gdziekolwiek nie stanęlibyśmy naprzeciwko niego, zawsze będzie wzbudzał w nas pozytywne emocje.

***

Ozdobne kaflowe akcenty (w postaci jednobarwnie szkliwionej płaskorzeźby, jak i z malowanymi ręcznie kolorowymi motywami) mogą pojawiać się w różnych miejscach płaszcza kaflowego. Poza nim - także. Pojedyncze dekoracyjne kafle, nawiązujące swymi motywami do wystroju lub charakteru izby kuchennej, można wkomponować np. w ścianę, obok kuchni kaflowej. Ale nie tylko tam. Odpowiednio zaprezentowane - w pobliżu wydzielonego kącika do jedzenia - zachwycać będą oczy biesiadników podczas oczekiwania na wniesienie kolejnych dań. Kafle dekoracyjne mogą posiadać nawet pokaźne rozmiary. Przedstawiają malaturowe (malowane ręcznie) sceny rodzajowe (sceny z życia codziennego, obyczaje, prace, zabawy), malowane pejzaże
 

wiejskie, pejzaże w ujęciu perspektywicznym z ruinami i zamkami, scenki myśliwskie, wizerunki zwierząt, ptaków i roślin. Niekiedy, na życzenie, może być na nich uwiecznione „dzieło” któregoś z członków rodziny lub inny ładny obrazek, do którego mamy sentyment i chcielibyśmy go podziwiać na ceramice. Kafel dekoracyjny prezentuje się znakomicie i niezwykle, jeżeli oprawimy go w drewnianą ramkę, jak obraz, i wtedy zawiesimy na ścianie.

***

 
W kuchni kaflowej możemy zamontować drzwiczki paleniska, wyposażone w witroceramiczną szybę. Hipnotyczne właściwości ognia kominkowego, przenosimy z salonu do pomieszczenia kuchennego.
Fasada drzwiczek, z szybą witroceramiczną, może być różnej wielkości. Wszystko zależy od wyboru wzoru trzonu kuchennego, jego usytuowania względem innego wyposażenia kuchni, wielkości i rodzaju wystroju pomieszczenia, w którym się znajduje, rodzaju użytych kafli itp.
Palenisko, wyposażone w szybę witroceramiczną, niekoniecznie musi znajdować się nad popielnikiem. Jeżeli zależy nam, by na ścianie frontowej było jak najmniej widocznych metalowych okuć, wtedy umieszczamy na niej tylko przeszklone drzwiczki paleniska, po lewej lub prawej stronie, a drzwiczki popielnika umieszczamy za rogiem, z boku kuchni. Piekarnik także można umieścić na ścianie bocznej. Trzeba tylko przewidzieć dojścia z boków, aby swobodnie obsługiwać i popielnik, i piekarnik.
Widoczny ogień za panoramiczną szybą jest bardzo atrakcyjny wizualnie. Im większa jest jednak szyba w palenisku, tym większe

ilości energii cieplnej uwalniają się podczas palenia i zostają wypromieniowane na izbę. W małym pomieszczeniu może dość szybko dojść do przegrzania jego. Płytę grzewczą takiej kuchni lepiej obsługiwać, gdy nie stoi się naprzeciwko paleniska, tylko obok, albo tak zaprojektować kaflowy trzon od strony technicznej (także wizualnej), by wszelkie czynności kulinarne wykonywać, stojąc przy innym boku, niż przy tym, z przeszklonym paleniskiem.
Tak zaprojektowana kuchnia, z widocznym ogniem, potrzebuje więcej przestrzeni wokół siebie, więc w małych izbach raczej nie można jej wybudować. W dużych - króluje i skupia na sobie całą uwagę, więc barbarzyństwem byłoby zasłonić jej boki i schować jej część wdzięków za meblami lub sprzętami.

*

Siedząc sobie wygodnie i relaksując się widokiem pląsającego po polanach radośnie ognia, chętniej pozostaniemy dłużej z bliskimi w izbie kuchennej, nie tylko na czas posiłku.

Wśród tajemniczo poruszających się cieni po suficie i ścianach, będących odzwierciedleniem ruchu płomieni, przedostających się przez nieszczelności płyt kuchennych, łatwo jest powrócić do snucia wieczorami ciekawych wspomnień i wciągających opowieści, które pamiętamy z opowiadań naszych dziadków.
 

 
To właśnie w izbie kuchennej, pomiędzy załadunkami nowych szczap drewna do paleniska trzonu kaflowego, dowiadywaliśmy się od nich o niezwykłych wydarzeniach - prawdziwych lub zmyślonych. Nie było to ważne. Ważna była natomiast ta aura tajemniczości wszechogarniająca słuchających, a wyczarowywana za każdym razem w izbie poprzez efekty akustyczne spalanych polan. Wydobywające się zmienne dźwięki spod płyty kuchennej: trzaski, pohukiwania, szmery, różnego rodzaju świsty i gwizdy, począwszy od jękliwych, a na ostrych i gwałtownych skończywszy, we wtórze z wyjącym, chwilami przeraźliwie, wiatrem w kominie, uzupełniały akustycznie snute historie i potęgowały ich dramatyzm. I zawsze dopasowywały się do fabuły.

Wypełniający pomieszczenie magnetyzm chwili sprawiał, że niektórych opowieści chcieliśmy słuchać bez końca, pomimo tego, że znaliśmy każde ich słowo i wielokrotnie poprawialiśmy zniecierpliwieni opowiadającego dziadka, gdy w jakimś momencie zapominał „faktów” i przeinaczał opowieść. Chcieliśmy po prostu, po raz kolejny, przeżyć niesamowite wzruszenia i doznania.
W dzisiejszych zaganianych czasach, niemożliwe jest taki nastrój wyczarować, mając do dyspozycji standardowe nowoczesne urządzenia kuchenne. Jedynym chyba niesamowitym efektem, jaki można by w nich uzyskać, będzie wybuch zamkniętej konserwy w mikrowelce, podczas snucia wspomnień, rozgrywających się tuż przed burzą.

***

Przedstawiony obok kaflowy wystrój kuchni nastraja nas sentymentalnie, psychicznie uspokaja i odpręża, a jednocześnie usposabia optymistycznie. Cała izba emanuje ciepłem, dyskretnie zapraszając do pozostania i biesiadowania. Kusi do poczęstowania się czerwonym winem, do nadkrojenia świeżo upieczonego bochna chleba, koniecznie z uwędzonymi własnoręcznie wędlinami lub dostarczonymi przez zaprzyjaźnionego z nami rzeźnika, przygotowującego je starymi tradycyjnymi metodami. Kolorowa świeca, dyżurująca na stole, jest w ciągłej gotowości do stworzenia jeszcze milszego i uroczystszego nastroju. Kontrolowany bezład panujący w kuchni, pozwala nam czuć się rozluźnionym i swobodnie. Promieniujące zdrowe ciepło z płaszcza kaflowego ogrzewacza
 

kuchni nagrzewa podłogę, ściany, sprzęty, przedmioty i ludzi znajdujących się w izbie. Wszystkie te rozgrzane powierzchnie oddają potem swe ciepło z powrotem do izby w postaci promieniowania odbitego. Nagrzewają się również kafle stanowiące części konstrukcyjne dodatkowego wyposażenia kuchni, stając się bardzo miłymi w dotyku. Pomiędzy tymi wszystkimi nagrzanymi powierzchniami, oddychamy zdrowym jakościowo powietrzem, bez unoszącego się kurzu i roztoczy, o odpowiedniej wilgotności i nasyconym jonami ujemnymi. W takim ciepłym i przyjaznym otoczeniu można poczuć się naprawdę swojsko. Łatwiej wtedy pielęgnuje się też więzy rodzinne, gdyż nasze dzieci z mniejszą gorliwością będą ewakuowały się z takiego pomieszczenia.

 
W nowocześnie urządzonej izbie, kuchnia kaflowa (pomijając potrzeby kulinarne i ogrzewania) jest przede wszystkim wskazana dla złagodzenia odczucia chłodu, charakterystycznego dla modernistycznych rozwiązań. Trzon kaflowy nigdy nie jest milczący. Wydaje zawsze, choćby ciche, ale życzliwe pomruki. Nawet, gdy się nie patrzy w jego stronę, słyszy się i czuje jego obecność. A gdy posiada choć małą szybkę w palenisku, zniewala na dłuższy czas.

Niekonwencjonalnym rozwiązaniem jest zastąpienie gzymsami kaflowymi, zamontowanej na wysokości płyty grzewczej, metalowej ramy z galeryjką.
Zastosowane gzymsy, na tej wysokości i na górze deki ogrzewacza, mogą mieć jeszcze prostszą formę i nie wystawać w ogóle poza pionową bryłę trzonu, tylko być z nią zlicowane.

Ciemne matowe kafle i kontrastowe spoiny łamią typową konwencję. Trzon zostaje wyeksponowany do roli dominującego elementu wyposażenia izby.

W trudnych pomieszczeniach kuchennych, gdzie typowej i standardowej kuchni kaflowej nie da się tak łatwo wybudować, można za to, w tych specyficznych warunkach, wyczarować coś niespotykanie oryginalnego, coś co w innych „łatwiejszych” warunkach byłoby niemożliwe do wykonania. Nietypowe rozwiązania architektoniczne pomieszczeń wymuszają niejako powstanie śmiałego projektu kaflowego trzonu, więc nie trzeba się tak łatwo załamywać, gdy na drodze do jego wykonania wystąpią „drobne” przeszkody.

***

Coraz więcej zapaleńców remontuje podniszczone dworki, przywraca do świetności stare chałupy drewniane, rybakówki, młyny czy nawet wiatraki. Nie może w nich zabraknąć w izbie kuchennej prawdziwego trzonu kaflowego. Nie będzie on tam na pewno zbędnym sprzętem, ale jej największym klejnotem i to w pełni użytecznym.
Przykładem takiego klejnotu jest przedstawiona poniżej kuchnia kaflowa, która - wraz z wystrojem wiejskiej izby - tworzy zachwycającą całość.

 
Strop pomieszczenia osadzony jest na ciemnobrązowych poziomych i pionowych belkach, wzmocnionych ozdobnymi konsolami, pełniącymi funkcję konstrukcyjno-dekoracyjną. Na tle surowo wykończonych jasnych ścian, są mocnym akcentem wizualnym izby. Rustykalność wystroju wzmacnia wyłożenie podłogi wokół trzonu prawdziwymi kamiennymi płytami. Stopień nierówności ich powierzchni zależy od indywidualnego wyboru.
Wyposażenie izby w starodawne ciężkie meble wykonane np. z litego drewna sprawi, że dogłębniej „poczujemy” w niej ducha minionych czasów.
W takim stylowym otoczeniu, poczesne miejsce zajmuje to urokliwe kuchenne urządzenie. Zastosowano w nim klasyczne wzory kafli, ale o niestandardowych wysokościach, które zdobywają sobie w Polsce coraz większą popularność. Ich nietypowe moduły, nieszablonowe rozmieszczenie kafli ozdobnych, listew dekoracyjnych, wąskich gzymsów, rozdzielających wszystkie te elementy i ich kompozycja, jako całości, wpłynęły na utworzenie ponadczasowego finezyjnego i zmysłowego kształtu kuchni.

Trudno wyobrazić sobie brak kaflowego trzonu kuchennego w rewitalizowanych starych dworach, gospodarstwach agroturystycznych, pensjonatach, gospodach i karczmach serwujących tradycyjną kuchnię czy w licznie powstających jadłodajniach, reklamujących się przyrządzaniem swojskich domowych obiadów. Zdrowa dieta optymalna jest coraz bardziej popularna nie tylko w naszym kraju. Do przygotowywania tych wszystkich smakowitości dla osób będących na tej diecie, żadne inne urządzenie kuchenne nie nadaje się lepiej, jak tradycyjny kaflowy trzon kuchenny.

Często zdarza się, że nie posiadamy komina w salonie, natomiast „odkrycie” w kuchni wolnego, niewykorzystanego kanału dymowego nie jest znowu taką rzadkością. Wystarczy trochę uporu i wspomnienia z dzieciństwa mogą stać się jawą.
 

Harry Potter, ze swoimi czarami, nie jest w stanie przyćmić kuchennej aury, snutych wspomnień i opowieści, w towarzystwie kaflowego trzonu kuchennego.

***

 
Kuchnia kaflowa z wężownicą (podkową) to optymalna forma ogrzewania, odpowiadająca najnowszej koncepcji energetycznej, gdyż wykorzystywany jest efektywnie nadmiar ciepła, który uszedłby i tak do komina.

Gdy, zamiast typowej wężownicy małej mocy, umieszczonej w palenisku, a przeznaczonej do przygotowywania tylko ciepłej wody użytkowej, zamontujemy w płaszczu kaflowym wymiennik wodny dużej mocy, to możemy wtedy za pomocą trzonu kaflowego, podłączonego do wodnego centralnego ogrzewania, ogrzewać całe mieszkanie lub budynek mieszkalny do 70 m2 lub do 120 m2 (w zależności od zastosowanej mocyi do tego produkować dodatkowo ciepłą wodę użytkową.
Kuchnia taka może być zamontowana w jednym układzie hydraulicznym z pokojowym piecem kaflowym, posiadającym wymiennik wodny, z innym kotłem na paliwa stałe, i zamiennie z nim wytwarzać energię cieplną do wodnego centralnego ogrzewania.

Może być też jedynym źródłem ciepła w układzie. Współpracować może także - poprzez wymiennik płytowy - z kotłem gazowym, olejowym, elektrycznym i wpływać znacząco na obniżenie kosztów ogrzewania lokalu i wytwarzania ciepłej wody użytkowej tymi drogimi nośnikami energii.

Palenisko trzonu kaflowego z wymiennikiem wodnym większej mocy, podłączonym do wodnej instalacji centralnego ogrzewania, powinno posiadać zamontowany ruszt letni i zimowy.
Dwa położenia wysokości rusztu wykorzystuje się w zależności od zapotrzebowania, w danym okresie użytkowania, na wielkość pojemności paleniska i na rodzaj mocy, którą chcemy uzyskać. Umiejscowienie rusztu w dolnej części paleniska (położenie zimowe), powiększa objętościowo pojemność komory załadunkowej, przez co zwiększa się moc ogrzewcza do wody i wydłuża autonomia spalania. Zamontowanie rusztu w pozycji górnej (położenie letnie), zwiększa moc gotowania na płycie kuchennej, a zmniejsza moc ogrzewczą do wody lub do przygotowania ciepłej wody użytkowej latem.

Kuchnia kaflowa z wbudowanym wymiennikiem wodnym do centralnego ogrzewania, nie powinna raczej posiadać piekarnika. Rozbudowany płaszcz wodny wymiennika trzonu jest w stanie skutecznie obniżyć temperaturę gorących gazów dymowych-odbierając im energię cieplną-do tego stopnia, że większego pożytku z piekarnika nie będziemy mieli. Możemy natomiast z powodzeniem wykorzystać moc gotowania płyty kuchennej. Gdy zamontujemy mimo wszystko piekarnik, to będzie on pełnił co najwyżej funkcję schowka, podtrzymującego temperaturę potraw lub miejsca do suszenia owoców i warzyw.

Jeżeli izba kuchenna jest obszerniejsza, a zależałoby nam bardzo na posiadaniu jednak piekarnika i do tego korzystania z niego nawet w najgorętsze dni - jest i na to sposób. Kuchnia może być wyposażona w dodatkowe palenisko z piekarnikiem. Byłoby ono użytkowane wtedy, kiedy nie ogrzewałoby się mieszkania (domku rekreacyjnego) za pośrednictwem wymiennika wodnego do c.o. Paląc w tym drugim palenisku, można by tylko gotować, piec i ewentualnie produkować „przy okazji” ciepłą wodę użytkową i sanitarną, gdyby to palenisko posiadało zamontowaną wężownicę. Trzon kuchenny zajmuje wtedy więcej miejsca, ale może być precyzyjniej wykorzystywany i dostosowywany do zmieniających się potrzeb w całym roku kalendarzowym.

***

W obszerniejszych izbach nadal, jak za dawnych czasów, buduje się zapiecki, które chętnie są oblegane przez młodszych domowników, ale i starsi z przyjemnością lubią na nich wypoczywać, jeżeli tylko nie są one za wysoko ulokowane. Zapiecki buduje się mniejsze i większe.

Na tych o mniejszej powierzchni, można usiąść lub przebywać w pozycji półleżącej.
Gdy poniżej zapiecka znajduje się ława przypiecka, może stanowić ona podnóżek dla siedzącego na zapiecku i jednocześnie stopień, ułatwiający wejście na niego. Sam zapiecek może być jednopłaszczyznowy lub dwupłaszczyznowy. Dwupoziomowy - swym wyższym poziomem - kształtuje siedzisko. Za miejsce do siedzenia z powodzeniem może posłużyć także deka kaflowego ogrzewacza (na zdjęciu - z piekarnikiem).
 

Wtedy to zapiecek będzie stanowił podnóżek dla siedzącej osoby na niej. Praktycznie wszystkie poziome płaszczyzny kaflowych brył, umieszczonych na różnych wysokościach, można wykorzystać w zabawie i podczas wypoczynku.

Dużo większą atrakcję stanowi zapiecek o dość sporych rozmiarach, mogący pomieścić dwie lub trzy osoby i to w wygodnej pozycji leżącej.
Może być umiejscowiony bardzo wysoko, o dostępie do siebie wybitnie utrudnionym w postaci pionowej gładkiej ściany. Tylko za pośrednictwem przenośnych przystawianych, różnego rodzaju zmyślnie skonstruowanych, drabin można dostać się na jego poziom. Często takie drabiny są wciągane później na górę i zawieszane na ścianie, by osoby mniej przyjazne, tym znajdującym się na górze, nie mogły się za nimi wdrapać. Stosowane są także drabiny na stałe ustawiane przy pionowych ścianach i stabilnie zamocowane, co nie zmienia jednak faktu, że tego

 
typu zapiecki przeznaczone są tylko dla najsprawniejszych domowników.

Ten obok nie należy do najwyżej usytuowanych, jednak nawet na niego, gdy nie ma możliwości na czymś stabilnym stanąć, trudno jest wejść na górę, a jeszcze trudniej zejść. Ułatwieniem mogą być dostawiane kilkustopniowe schody drewniane, które w każdej chwili można przenieść w inne miejsce.

Nie zawsze wysoko ulokowany zapiecek jest trudny do zdobycia, jak szczyt w Himalajach.

Do wielu z nich, wysoko posadowionych, prowadzi kilka stopni kaflowych lub drewnianych, umieszczonych na stałe w bryle wypoczynkowo-sypialnej. Stopnie mogą wznosić się wertykalnie w prostej linii, mogą być przesunięte w pionie na lewo lub prawo. Ciekawie prezentują się umieszczone w narożniku wypukłym bryły. W nowoczesnych śmiałych formach, projektowane są w postaci, nietypowo przesuniętych horyzontalnie względem
 

siebie, różnej wysokości bloków. Ułatwiają dostanie się na górę mniej sprawnym domownikom, nie posiadającym lęku wysokości. W wielu przypadkach, mają wpływ na optyczne złagodzenie wyglądu całości budowli z zapieckiem,

 
poprzez nadanie jej właściwych proporcji. Stopnie z drewna mogą być otwierane i zawierać w środku skrytki.
Gdy ściana kominowa jest gruba, można w niej na górze wykonać półki lub zamykane schowki, w których przetrzymywać będziemy rzeczy niezbędne lub nawet zbędne, ale potrzebne w czasie przebywania na zapiecku. W przeciwnym razie, częściej musielibyśmy pokonywać drogę w pionie, podczas logistycznych wypraw po nie. Dodatkowe,

przynajmniej jedno, gniazdko prądowe, a do tego lampka naścienna, którą szybko i wygodnie zapala się lub gasi, podwyższają standard korzystania z zapiecka.

Na zapiecku (podobnie, jak na ławie przypiecka) często leżą koce, różnego rodzaju skóry zwierzęce, mniejsze lub większe poduchy.
Niektórzy zlecają tapicerom uszycie - dostosowanego do kształtu zapiecka - miękkiego wyścielenia, użytkowanego jako podkład, umilający chwile relaksu, i jednocześnie wykorzystywanego jako materac do spania.
Gdy na wysokości zapiecka znajduje się wnęka, można jej wszystkie ściany, łącznie z sufitem, także tapicerować wybranym oryginalnym obiciem (skórą, tkaniną), dodatkowo pikując ją. Efekt ostateczy bywa piorunujący.
 

Nad zapieckiem bardzo ciekawie prezentuje się wzniesiona na słupach budowla, w postaci baldachimu. Przekształca go w bardzo zaciszne i przytulne miejsce. Może być ona typu ciężkiego lub lekkiego.

Zapiecek - umieszczony na tyle wysoko, że niemożliwe jest na niego wejście bezpośrednie z podłogi, tylko potrzebny jest przynajmniej jeden stopień pośredniczący w tej czynności - posiada czasami murek lub murki oporowe, o wysokości naczęściej jednego kafla plus gzyms, które chronią, przebywające na nim osoby, przed niekontrolowanym wypadnięciem.
Funkcję tę pełni także specjalnie zbudowana do tego celu i umieszczona na nim, drewniana platforma z podestem i asekuracyjnymi bocznymi ściankami, wzniesionymi od strony niebezpiecznych obrzeży. Drewniana konstrukcja jest wykonana w atrakcyjnej formie, pasującej stylem do całości. Na drewnianym podłożu rozściela się wtedy materac, a na nim koc lub prześcieradło, w przypadku, gdy jest to miejsce przeznaczone do spania. Częściej, jeżeli już stawia się na zapiecku dodatkowy drewniany podest, nie ma on żadnych ścianek bocznych.
Natomiast drewniany kojec dla młodszych dzieci posiada zawsze, wokoło siebie z wszystkich stron, dużo wyższe drewniane ścianki i zaopatrzony jest w zamykane wejście. Swobodnie stawiany jest na zapiecku, z możliwością jego zdjęcia lub dodatkowo jest przytwierdzany do ściany (ścian) pomieszczenia.
Drewno bardzo ładnie i ciepło prezentuje się wizualnie z kaflami.

Niskie drewniane podesty, stawiane na zapiecku, mogą być stosowane, ale nie muszą. Kaflowa powierzchnia zapiecka jest higieniczna i niezwykle miła w obcowaniu z nią, więc koce wełniane, skóry i inne podkłady mogą leżeć bezpośrednio na nich.

 
Zapiecek - ulokowany na wysokości typowego łóżka lub krzesła - nie wymaga od nikogo posiadania ponad przeciętnej sprawności ruchowej, by z niego skorzystać. Jest najłatwiejszy do wejścia i zejścia i najbezpieczniejszy dla przebywających na nim dzieci.

Generalnie wykonuje się dwa rodzaje zapiecków: posiadające w sobie kanały grzewcze i zapiecki bez kanałów grzewczych.

Te nie ogrzewane bezpośrednio od środka,

czyli bez kanałów grzewczych, nie gromadzą w swojej masie energii cieplnej. Przebywające na nich osoby, korzystają z ciepła promieniowania, skumulowanego tylko w płaszczu kaflowym, ogrzewacza trzonu.

Zapiecki - zawierające w sobie kanały grzewcze - posiadają zdolność kumulowania, w swojej masie chłonnej i w płaszczu kaflowym, energii cieplnej i powolnego jej uwalniania. Osoby przebywające na takim zapiecku korzystają z ciepła promieniowania jego i kaflowego ogrzewacza kuchennego trzonu.
Ogrzewany zapiecek posiada możliwość regulacji stopnia naładowania jego energią cieplną. Każda osoba, według indywidualnych potrzeb, może zarządzać intensywnością jego nagrzania.
Zapiecek, ogrzewany lub nie, znajduje się zawsze obok trzonu kuchennego.

Platforma kaflowa, na zdjęciu obok, jest rodzajem ogrzewanego napiecka, gdyż umieszczona jest na dece ogrzewacza trzonu nad piekarnikiem. Całość obiektu kaflowego - z ceglanym kominem - jest wyspą, posadowioną w, połączonych ze sobą, dwóch izbach. Można go więc obejść naokoło.
Tej szerokości ogrzewany napiecek, i tak ulokowany względem komina, jest wygodny tylko dla jednej osoby w pozycji horyzontalnej. Gdy będzie wykorzystywany jako ciepłe siedzisko, wtedy może z niego skorzystać większa
 

liczba osób. Część z nich będzie miała nogi postawione na przypiecku, a kilku osobom będą one po prostu majtać w powietrzu. Można usiąść, piętro niżej, na przypiecku, i wygrzewać plecy od napiecka, gdy w tym czasie jedna osoba będzie wypoczywała wyżej w pozycji leżącej.
W tej wersji przypiecek jest dość wysoko umieszczony, więc przysunięta jest do niego drewniana ława, ułatwiająca wejście na niego i na napiecek.

W większych pomieszczeniach (w domach jednorodzinnych, rekreacyjnych, pensjonatach, gospodarstwach agroturystycznych), w których trzon kaflowy nie jest ulokowany wzdłuż ścian, lecz prostopadle do nich, wybudowany został w narożniku wypukłym lub stanowi wolno stojącą budowlę, zapiecki - w stosunku do niego - mogą być także różnorodnie usytuowane (prostopadle, równolegle, pod dowolnym kątem, za ścianą przepierzenia), wpływając na podniesienie funkcjonalności i atrakcyjności urządzenia, jako całości.
Jeżeli, w takich dużych pomieszczeniach, będzie zbudowany kompleks kaflowy, składający się dodatkowo m. in. z tradycyjnego pokojowego pieca kaflowego (z przeszklonym paleniskiem lub bez), to kumulacyjna masa ceramiczna zapiecka może być wtedy ładowana energią cieplną zarówno z paleniska trzonu, jak i z paleniska pokojowego pieca. W niektórych przypadkach, zapiecek o większej powierzchni użytkowej może być wyposażony w swoje odrębne dodatkowe palenisko.

Ogrzewany zapiecek, w postaci pieca leżalnego lub pieca sypialnego, może być ulokowany za ścianą, w pomieszczeniu sąsiednim do izby kuchennej (sypialnia dorosłych, pokój dziecięcy), i być wykonany z zupełnie innych kafli, jako odrębna całość, nie mająca nic wspólnego wizualnie z trzonem w kuchni. Jedyne, co ich łączy, to proces korzystania zapiecka z poboru energii cieplnej, wytwarzanej w palenisku kuchni kaflowej. Ma także zapewnione regulowanie stopniem nagrzania masy ceramicznej. Leże kaflowe może przybierać różne kształty, począwszy od najprostszych minimalistycznych leżanek i sof, po najbardziej wymyślne i okazałe łoża kaflowe.

Rozbudowany powierzchniowo i bryłowo, piec leżalny (kaflowa sofa relaksacyjna) lub piec sypialny nie występuje tylko jako zapiecek trzonu kaflowego, lecz wykonywany jest także jako w pełni autonomiczne urządzenie kaflowe, z własnym (przeszklonym lub nie) paleniskiem. Może posiadać nawet kilka poziomych platform kaflowych.

W zależności od projektu takiego pieca jako całości, czyli od: wielkości poszczególnych kaflowych platform, wysokości ich posadowienia i rozlokowania względem siebie, a także dzięki możliwości zróżnicowania intensywności nagrzewania każdej z nich, piec ten może być wszechstronniej wykorzystywany i, jednocześnie w tym samym czasie, przez większą liczbę osób. Jedni mogą podziwiać jego nietypowe kształty z daleka i delektować się jego stonowanym ciepłem. Drudzy, usiąść na dolnych platformach przypiecków, wykorzystać ich ogrzewane siedzenia i oparcia. Jeszcze inni- pozostałe platformy - siedząc, półleżąc lub leżąc. Na najwyższej i najdłuższej platformie jest okazja wygodnie się rozciągnąć, a nawet zdrzemnąć. A nocą, na piecu, mamy przygotowane ciepłe łóżko.
Właściwość równoczesnego przebywania wielu osób na kilkupoziomowym piecu, możemy wykorzystać do wspólnego oglądania kina domowego, słuchania muzyki, czytania książek, spotkań w gronie przyjaciół.

Kilkupoziomowe leża kaflowe i możliwość specyficznego ich wykorzystywania, to jeszcze u nas osobliwość, wprowadzająca prawie każdego w osłupienie, zwłaszcza osoby, które piec kaflowy kojarzą tylko z powszechnym jego wyobrażeniem, jako wysoki pionowy słupek, a nie, jako niższy i rozciągnięty w poziomie, kilkupłaszczyznowy piec.

***

Dobrze wykonana kuchnia kaflowa spełnia wszelkie wymagania nowoczesnego urządzenia grzewczego na paliwo stałe.
W Niemczech, Szwecji, Austrii, Szwajcarii, Czechach, na Węgrzech i Słowacji kaflowy trzon kuchenny był zawsze doceniany i posiadał swoje honorowe miejsce w kuchni. Tak jest również do dzisiaj.
W Polsce - lokalnie, w niektórych regionach - trzony kuchenne były także zawsze obecne w izbach kuchennych i chwalone sobie przez
 

gospodynie je użytkujące. W regionach tych, izby kuchennej bez kuchni kaflowej nie sposób było znaleźć. A były też i takie regiony, że trzony kuchenne można było oglądać tylko w skansenach.

***

 
Obecnie kuchnia kaflowa powraca triumfalnie i zasłużenie na swoje stare, należne jej miejsce. Jest stawiana w nowo budowanych domach i użytkowana przede wszystkim przez młodych ludzi. Nie jest jedynym słusznym wyborem. Kto się do niej nie przekonał, nie musi jej mieć. Budują więc ją Ci, którzy doceniają jej piękno i niekwestionowane zalety.
Prawie w całym kraju jest ogromne zainteresowanie tego typu urządzeniami grzewczymi. Można śmiało powiedzieć, że nastąpił renesans kaflowych kuchni. Bo kaflowy trzon kuchenny to coś więcej niż kuchenka gazowa, elektryczna lub mikrofalowa. Coraz więcej ludzi to rozumie i pragnie go mieć u siebie.
Tęsknota za „prawdziwą” kuchnią jest tak wielka, że zdunowie mają terminy zajęte na kilka miesięcy do przodu, a kaflarnie i rzemieślnicy wytwarzający metalowy osprzęt do nich, nie nadążają z zaspokajaniem na bieżąco rynku. Ale co ciekawe, młodym ludziom już nie wystarcza bardzo często posiadanie jedynie trzonu kuchennego, bo w mniemaniu wielu z nich, spełnia on tylko część ich marzeń, które kojarzone są przede wszystkim z tęsknotą za wyśmienitym smakiem potraw, którym żywy ogień przekazał swą energię,

przemieniając je w arcydzieła kulinarne. I mimo tego, że trzon kuchenny dostarcza przy tym także wspaniałych wrażeń estetycznych, to dla nich jest to jednak wszystko za mało, by czuć się w pełni szczęśliwymi. Chęć obcowania z ciepłem tradycji w rozbudowanej formie jest tak silna, że coraz popularniejsze stają się połączenia w jednej bryle - w obrębie pomieszczenia lub poprzez dzielącą je ścianę w dwóch izbach - kaflowego trzonu kuchennego z prawdziwym piecem kaflowym lub (ostatnio coraz rzadziej) z kominkiem kaflowym.


Gdy w zestawie tym jest piec kaflowy, coraz chętniej jest on wybierany z przeszklonymi drzwiczkami paleniskowymi.
Jeżeli tak dalej pójdzie, to w niedługim czasie, kuchnia kaflowa stanie się takim samym standardem jak kominek, czy piecyk kominkowy w salonie.

*

By spełnić nostalgiczne marzenia posiadania kaflowego urządzenia kuchennego w miejscach, w których niemożliwe jest jego posiadanie, np. w wielopiętrowych „mrówkowcach”, wykonuje się stylizowane zabudowy kaflowe, w które wbudowuje się kuchnie elektryczne i gazowe w wersji do zabudowy. W takiej zabudowie znajduje się także piekarnik elektryczny, różnego rodzaju ozdobne drzwiczki ażurowe. A wszystko to po to, by uprzyjemnić i umilić pobyt w kuchni.

zobacz też : Przenośne kuchnie na węgiel i drewno


*

Komin do kuchni kaflowej (kuchennego trzonu kaflowego)

Kuchenne trzony kaflowe nie są tak wysokie jak pokojowe piece kaflowe. Wymagają podłączenia do komina na dość niskim poziomie, a nawet bardzo niskim. Podczas wznoszenia (najczęściej spotykanych na budowach) kominów systemowych ceramiczno-betonowych, ich trójniki przyłączeniowe umieszczane są standardowo na wysokości typowej dla kominka, czyli bardzo wysoko. O wiele za wysoko, jak dla trzonu kuchennego. Na tym etapie, inwestorzy zupełnie nie interesują się tym, na jakiej wysokości, i na której ścianie komina, będzie umieszczony ceramiczny trójnik przyłączeniowy. Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, że to takie ważne, inni są przekonani, że to robotnicy stawiający komin będą wiedzieli, w jakim miejscu prawidłowo go umieścić. Najczęściej więc nikt nad tym nie panuje i ceramiczne przyłącze jest umieszczane wysoko, i w przypadkowym miejscu.
Duże problemy zaczynają się, gdy trzeba wykonać projekt kuchni kaflowej. Wtedy dopiero okazuje się, że musi ona posiadać kształty zewnętrzne zupełnie odmienne od tych wyobrażanych, ze względu na niefortunne ulokowanie wejścia do komina, z którym musi być połączona. Często sam komin jest tak niekorzystnie posadowiony w pomieszczeniu kuchennym, że praktycznie kuchni kaflowej nie da się koło niego sensownie umieścić, by logicznie komponowała się z pozostałym wyposażeniem izby. Pomieszczenia kuchenne nie należą do największych, a muszą pomieścić dużą ilość wyposażenia i sprzętów. Jest w nich za mało miejsca, by dokonywać rewolucyjnych zmian w przeprojektowaniu trzonu, a takich zmian często wymaga on, by go dostosować do nietypowych warunków.

Gdy komin jest zlicowany ze ścianą kominową w kuchni, a wystaje w pomieszczeniu sąsiednim, jest to jego najoptymalniejsze położenie. Najgorszym rozwiązaniem jest, gdy cały stoi w kuchni.

Gdy ceramiczny trójnik podłączeniowy jest wysoko umieszczony, trzon musi posiadać także wysoki ogrzewacz kaflowy, by zasłonić nim wlot do komina. W przeciwnym razie, zamiast niego, będzie widoczna rura przyłączeniowa z kolankiem, łącząca niski trzon z wysoko umieszczonym otworem wlotowym do komina. I jedno i drugie rozwiązanie jest ciężko akceptowalne przez inwestorów. Różnicę wysokości można złagodzić optycznie poprzez zastosowanie stopniowania wysokości brył kaflowych. Trzon staje się wtedy bardziej rozbudowany, więc nie zawsze jest na to miejsce.
Jednym z najtrudniejszych problemów jest nieprzemyślana lokalizacja wyczystki w kominie, a pod nią kratki przewietrzającej. Gdy są umieszczone w miejscu, które ma znaleźć się w środku kuchni kaflowej, to trzeba zrobić do nich dostęp. Stosuje się wtedy specyficzne i indywidualne rozwiązania, które znów przeforsować jest bardzo trudno, by zostały zaakceptowane, gdyż konieczność ich zastosowania burzy pewne koncepcje, które miały być urzeczywistnione, a narzuca stosowanie innych. Dopasowywanie projektu trzonu do niesprzyjających warunków to zawsze wybieranie mniejszego zła.

By później nie godzić się na - rodzące się w bólach - kompromisowe rozwiązania, należy, w przypadku chęci zakupu kominów ceramiczno-betonowych, skontaktować się z firmą projektującą kuchnię kaflową, ustalić jej kształty, lokalizację komina, miejsce i wysokość umieszczenia trójnika przyłączeniowego, a także określić przede wszystkim położenie drzwiczek wyczystki, by był możliwy do nich dostęp i aby nie utrudniały swoją obecnością aranżacji przestrzeni wokół siebie.

Systemowe kominy ceramiczno-betonowe umożliwiają podłączenie do siebie urządzeń grzewczych tylko od pewnej wysokości wzwyż i to wyłącznie w jednym miejscu. Kuchnie kaflowe natomiast podłączane są także nisko, poniżej wysokości „obsługiwanej” przez nie i nieraz łączą się z kominami w dwóch miejscach (a nawet w trzech), na różnych wysokościach. W jednym i w drugim przypadku, kominów ceramiczno-betonowych nie można zastosować.
Gdy będziemy konsultować się z firmą zduńską przed zakupem komina, a wybrany projekt będzie wymagał podłączenia trzonu nisko do komina, wtedy mamy czas na podjęcie odpowiedniej decyzji, co do wyboru właściwego komina, który umożliwi nam wykonanie bez komplikacji naszego projektu.

W tym przypadku najlepszym wyborem będzie zakup nowoczesnego betonowego komina wulkanicznego Scancore. Komin ten umożliwia podłączanie do siebie urządzenia grzewczego dość nisko przy ziemi. Może być też ono podłączone do niego bez przeszkód nawet w kilku miejscach i na różnych poziomach. Jest przez to rewelacyjny do wszelkich urządzeń kaflowych. Podczas jego montażu, nie umieszcza się w nim żadnych otworów przyłączeniowych, ani otworu drzwiczek wyczystki. Na tym etapie nie musimy znać miejsc ich ulokowania. Nie musimy też znać projektu naszego trzonu, by nie popełnić błędów podczas stawiania komina. Jest to bardzo duża wygoda, której nie sposób przecenić.
Dopiero podczas stawiania kuchni kaflowej, podłączenia (bardzo łatwo, szybko i bezproblemowo) wykonywane są w miejscach, najlepiej do tego celu pasujących. To bardzo dobry system kominowy dla niezdecydowanych. Można nawet kilka razy zmieniać decyzję, dotyczącą modyfikacji kształtu trzonu kuchennego. Niczym to nie grozi. Wybierając system komina z lawy wulkanicznej, nie musimy dostosowywać się do, na stałe umieszczonego, ceramicznego trójnika, jak to jest w przypadku komina ceramiczno-betonowego. Nie przeszkadzają nam niewłaściwie osadzone drzwiczki wyczystki. Mamy duży komfort projektowania i dokonywania zmian.


*

Prawdziwy piec chlebowy w kuchni.

Bardzo dużą atrakcją może być - wbudowany w kuchnię kaflową lub posadowiony obok niej - wymurowany z cegieł szamotowych przez zduna, prawdziwy ceramiczny piec chlebowy. Jest to bardzo specyficzny i oryginalny piec. Posiada zamykane obszerne wnętrze, które jest jednocześnie paleniskiem, w którym spala się wysuszone szczapy

drewna liściastego i komorą piekarniczą, w której obrabiane są potrawy podczerwonymi promieniami cieplnymi, wyzwalanymi podczas spalania tego drewna. Dzięki niemu, możemy oczarować podniebienia domowników i gości zupełnie odmiennymi specjałami, od tych przyrządzanych na płycie kuchennej, w piekarniku lub na grillu. A frykasy z pieca chlebowego są niedoścignione w smaku i żadne inne urządzenie grzewcze nie jest w stanie skopiować, jedynych w swoim rodzaju, ich właściwości. Z nim można odkryć na nowo zapomniane
 

już smaki, którymi wielce delektowano się przez wieki, a których odtworzenie było do tej pory niemożliwe z powodu bezmyślnego wyniszczania tradycyjnych pieców chlebowych i zastępowania ich pseudonowoczesnymi urządzeniami, w których zaczęto stosować niby ulepszone trucicielskie receptury wytwarzania „ciasta”.

 
W czym tkwi tajemnica tego tradycyjnego i klasycznego pieca, rozpowszechnionego na całym naszym globie i mającego niezliczone rzesze zwolenników i fascynatów, których ciągle przybywa? Umieszczone w nim potrawy są nasycane bezpośrednio - w całej ich objętości - prawdziwą energią słoneczną, za pośrednictwem promieniowania cieplnego, wcześniej zgromadzonego w ceramicznej (ceglanej) masie pieca podczas jego rozgrzewania. Promieniowanie to, uwalniane z ceramicznych ścian i podczas spalania drewna, jest identyczne z promieniowaniem słonecznym i posiada wszelkie jego zalety ( Promieniowanie cieplne ). To tak, jakby piec i gotować potrawy za pośrednictwem słońca. Emitowane przez ceramiczne ściany pieca lub uwalniane z ognia promieniowanie podczerwone, jonizuje znajdujące się powietrze we wnętrzu pieca ujemnie i w takim przyjaznym środowisku oddziaływuje na potrawy, przenikając je na

wskroś i nadając im unikalne właściwości. Nasze zmysły postrzegają później te unikalne właściwości, wyjętych potraw z pieca, jako: przewyborny naturalny i głęboki smak, esencjonalny aromat, kruchość i soczystość. Potrawy z pieca chlebowego zachowują większość właściwości odżywczych, dzięki odbywaniu się w nim optymalnie naturalnych procesów termicznych. Składniki potraw zachowują swe pierwotne odrębne kształty. Nie zbijają się w jedną bryłę, ani nie zamieniają w bezkształtną masę. W ceramicznym piecu chlebowym odbywa się najbliższa naturze obróbka termiczna żywności. W ten specyficzny sposób nadtrawiony pokarm jest najłatwiej przyswajalny przez człowieka i najwartościowszy dla niego.

By w pełni wykorzystać rewelacyjne zalety promieniowania i nie osłabić lub wypaczyć jego działania, wszelkie pojemniki typu formy do pieczenia, brytfanny, tygle czy garnki, w których znajdują się potrawy, a także ich przykrycia, nie mogą być wykonane z jakiegokolwiek metalu, tylko z ceramiki (np. fajansu, porcelany), kamionki lub szkła żaroodpornego. Dotyczy to wykorzystania tych naczyń do każdego rodzaju obróbki termicznej potraw w piecu chlebowym: gotowania, duszenia, pieczenia czy zapiekania. Płytki (podstawki) pod pizze, jeżeli są stosowane, powinny być wykonane z szamotu. Chodzi o to, by promieniowanie
 

cieplne nigdzie nie przechodziło przez metalowe ściany, ani też nie kumulowało się w nich. Z tego powodu prawdziwy piec chlebowy, cały wewnątrz (podłoga i sklepienie), jest zbudowany z ceramiki i nie ma żadnych metalowych części. By garnki i inne metalowe naczynia nie stanęły na drodze promieniowania podczerwonego ku potrawom, znajdującym się w naczyniach, powinny być także wykonane z materiałów nie zawierających metalowych części. Tylko różnego rodzaju ceramika nie wypacza właściwości fal elektromagnetycznych, emitowanych przez palący się ogień w piecu chlebowym. Energia wypromieniowywana przez ogień, gromadzona w ścianach ceramicznych i później emitowana z powrotem do wnętrza pieca z tych ścian, posiada takie same pierwotne właściwości, jak ta bezpośrednio wydobywająca się z ognia palącego się drewna.
W dalekim uproszczeniu można by powiedzieć, że szczególnych właściwości promieniowania elektromagnetycznego, identycznego z promieniowaniem słonecznym, nie są w stanie zniekształcić tylko materiały nie przewodzące prądu elektrycznego. Ale oprócz tej (najważniejszej) właściwości muszą być też żaroodporne, by nie uległy szybkiej degradacji.

Pieczenie w klasycznym metalowym piekarniku nie ma nic wspólnego ze zjawiskami zachodzącymi w piecu chlebowym. Proces pieczenia w piekarniku odbywa się poprzez oddziaływanie przepływających gorących gazów paleniskowych, ogrzewających pośrednio potrawy przez metalowe ścianki piekarnika. Promieniowanie cieplne - przechodząc przez metalową ściankę - jonizuje powietrze w środku piekarnika dodatnio i w takim suchym, i gorącym środowisku, składającym się z tzw. „martwego powietrza”, oddziaływuje na potrawy w nim się znajdujące w metalowych naczyniach. Tego typu zniekształcona energia pierwotna nie jest w stanie wydobyć z nich wysublimowanego smaku i aromatu, nadać im - w tak niesprzyjających warunkach - kruchości i soczystości, ani zachować w nich wysokich wartości odżywczych.

Posiadając ceramiczny piec chlebowy, można wypróbowywać setki różnorodnych przepisów na pyszne

 
swojskie chleby, utrzymujące świeżość przez cały tydzień, bułki (np. na bułkę ziemniaczaną - której wypieczoną skórkę, po wyjęciu z pieca, naciera się czosnkiem - podawaną jako wyśmienity wręcz dodatek do równie przepysznego sosu kiełbasianego), zapiekane w specjalnym pieczywie kawałki podwędzanego mięsa z dodatkami, pasztety mięsne i bezmięsne, ciasta z pasztetami i innymi - błogo drażniącymi podniebienie - farszami, różnorodne pizze, tarty, a także wypieki chętnie konsumowane jako dodatki do piwa.

Tego rodzaju wypieki (i każde inne) możemy podawać do specjalnie przygotowanych dla nich rozmaitych sosów, zup i innych towarzyszących im potraw. Wszystkie te dodatkowe potrawy możemy przygotować także w tym samym rozgrzanym piecu chlebowym. Ceramiczny piec chlebowy nie służy bowiem tylko do wypiekania różnorodnych ciast, jakby to sugerowała jego nazwa.

Z jego pomocą możemy przygotować całe obiady i wieczerze składające się po kilka dań, przekąski i podwieczorki na ciepło lub gorąco. Wszelkiego rodzaju zupy i ciepłe do nich dodatki, sosy, dania główne (potrawy mięsne, półmięsne, bezmięsne, potrawy z ryb, z owoców morza), gulasze, bigosy, leczo, gołąbki, przystawki na ciepło (gotowane, duszone lub smażone warzywa, także nadziewane farszem), desery (np. owoce pieczone, duszone potrawy owocowe) -
 

wszystkie te smakowitości możemy wyczarować z tego jednego pieca. W nim przygotowujemy potrawy, wymagające nie tylko pieczenia, ale też zapiekania, gotowania i duszenia. Jest to więc bardzo uniwersalne urządzenie kulinarne. To jednocześnie piekarnik, płyta do gotowania i duszenia potraw. Tyle tylko, że wyjmowane potrawy z niego to arcydzieła smaku.

Rozgrzany piec chlebowy, po usunięciu z niego żaru, można wykorzystywać wielokrotnie, w miarę powolnego jego stygnięcia. Niektóre z wypieków wymagają wysokiej temperatury wygrzania pieca, inne niższej, a jeszcze inne potrawy można z powodzeniem przygotować w jeszcze „chłodniejszym” piecu.
Piec chlebowy stygnie bardzo powoli. Na drugi dzień może mieć jeszcze temperaturę 80-100°C.
W końcowej fazie stygnięcia suszyć w nim można owoce, warzywa i grzyby.

W prawdziwym ceramicznym piecu chlebowym, po jego rozgrzaniu, niekoniecznie trzeba usuwać z niego wszystkie produkty spalania i wtedy go użytkować. Jeżeli mamy potrzebę korzystania z jego usług przez bardzo długi okres czasu (np. piekąc pizze dla większej liczby osób), można żar przesunąć na tył lub któryś z jego boków i na nim podkładać pojedynczo polana, by nie dopuścić do obniżenia temperatury pieca, a obok - na wyczyszczonej części podstawy - wypiekać po kilka pizzy co kilka minut. Piec jest wtedy bardzo oszczędny i zużywa znikome ilości drewna, na podtrzymanie w nim właściwej temperatury.

Powolne rozładowywanie się pieca chlebowego z nagromadzonej w nim energii cieplnej można z powodzeniem wykorzystać do ogrzewania izby. Nie wykonuje się wtedy izolacji cieplnej jego sklepienia i boków, by energia mogła swobodnie wypromieniowywać z niego na pomieszczenie, a metalową rurę przyłączeniową do komina zamienia się na odpowiedniej długości kanały ceramiczne, zwiększające masę chłonną bryły pieca.
Jeżeli w drzwiczkach będzie posiadał przeszklenie, to wzrosną jego zdolności kreowania doznań wizualnych.

Gdy nad piecem chlebowym wybudujemy napiecek (na przykład na dwie osoby), wtedy utworzymy tam najprzyjemniejsze i najbardziej pożądane ciepłe miejsce do spania w całym domu. Ale nie tylko do spania. To także wymarzone miejsce do wypoczynku, a może i do drzemki w czasie zimowej sjesty.
W wielu publikacjach pisze się, że zapiecek lub napiecek to przede wszystkim miejsce dla ludzi chorych, starych i dzieci. Może i tak, ale czy tylko? Przecież każdy z nas chętnie - w zimowe dni - przekimałby się w tak przyjaznym dla naszego organizmu miejscu, bez względu na wiek i na to, czy jest chorym, czy nie. Szczególnie atrakcyjne może to być rozwiązanie zastosowane w domkach rekreacyjnych, myśliwskich, rybakówkach, innych domach zamieszkiwanych okresowo, nawet w najzimniejszych regionach Polski. Śpiąc na napiecku, nie zmarzniemy w czasie snu, nawet w najsroższe zimowe dni. A domek letniskowy może być z powodzeniem wykorzystywany - na przekór jego nazwie - nawet w okresie mroźnej zimy. Dzięki kuchni kaflowej i piecowi chlebowemu z przypieckiem, możemy wydłużyć czas użytkowania każdego domku sezonowego. Te dwa urządzenia zapewnią nam, nawet w ekstremalnych warunkach, komfortowe ogrzewanie, pyszne jedzenie i fascynujące i ekscytujące spanie. Brak prądu nie będzie nieszczęściem, lecz pretekstem do zapalenia świec lub lampionów, by wytworzyć magiczny nastrój, potęgujący przeżywaną przygodę.

W zależności od wysokości usytuowania drzwiczek pieca chlebowego i jego samego, napiecek (nad nim) może być także umiejscowiony na różnych wysokościach. I tak, możemy się na niego dostać bezpośrednio z podłogi, pokonując kilka stopni schodków lub przy pomocy drabiny. Każde rozwiązanie jest atrakcyjne, a wszystko zależy tylko od sprawności osób, które będą chciały się na niego wgramolić.
Piec chlebowy, którego drzwiczki znajdują się od strony kuchni, a cała jego konstrukcja ulokowana jest za ścianą w sąsiedniej izbie, może pełnić funkcję ogrzewczą tej izby. W niej może znajdować się także ciepły napiecek, gdy będzie taka potrzeba. Drzwiczki załadunkowe pieca chlebowego mogą być umieszczone także w ścianie, od strony sieni lub korytarza, a sam piec w kuchni lub w innym pomieszczeniu za nią.

Dla łasuchów nie powinno zabraknąć słodkich wypieków z pieca chlebowego. Mogą to być bananowe chleby z orzechami, różnego rodzaju cynamonowe wypieki, włoskie ciastka do cappucino, własnoręcznie wyplatane chałki, rogale i słodkie bułki nadziewane świeżymi kawałkami owoców, owocami kandyzowanymi, konfiturami, czekoladą. Wszystkim wypiekom możemy nadawać fantazyjne kształty. Z ciasta uformować można różne, egzotyczne nawet kształty, na przykład słodkie bułki w kształcie krabów ze szczegółowym odtworzeniem ich anatomii zewnętrznej. W czasie rozgrzewania i wygrzewania pieca chlebowego, w zabawie formowania kształtów przyszłych wypieków mogą brać czynny udział wszyscy uczestnicy biesiady. Zorganizowanie konkursu na najoryginalniejszą wypieczoną postać, doda uczestnikom rywalizacji dodatkowego dreszczyku emocji, czyniąc ich zmagania jeszcze bardziej atrakcyjnymi.

Gdy na kuchni kaflowej usmażymy własnoręcznie powidła, piec chlebowy pomoże nam je smakowicie zakonserwować. Nakładamy je do kamiennych garczków, a każdy z nich nakrywamy kamienną przykrywką. Dobrze by było, gdyby udało nam się dostać garnki z dziurkowanymi pokrywkami. Wstawiamy je do rozgrzanego pieca chlebowego i zasmażamy. Gdy na powierzchni powideł wytworzy się apetycznie zapieczona gruba skórka, garczki wyciągamy z pieca, przechładzamy i wynosimy do piwnicy. Tak przygotowane zapieczone powidła możemy przetrzymywać w piwnicy nawet do trzech lat, pod warunkiem, że dotrwają do tego czasu. Są dużo smaczniejsze od tych zagotowywanych w słoikach. Najsmaczniejsza z nich jest zapieczona skórka, będąca częstym powodem nieporozumień.

 
Wyjęty z pieca, zapieczony w chlebowym cieście-własnoręcznie wyrobionym-na prawdziwym zakwasie, odpowiednio przyprawiony kawał mięsiwa, który w oka mgnieniu uległ zagładzie we wnętrzach niecierpliwie oczekujących na jego upieczenie biesiadników, będzie jeszcze przez wiele godzin tematem dociekań, czy soczyste delikatne jego mięso było wyborniejsze w smaku od okrywającego go pieczywa z połyskliwą skórką, które wchłonęło w siebie część jego aromatycznych soków zmieszanych z przyprawami.
Kaczka lub gęś sama w sobie jest smakowita.
Przygotowana w piecu chlebowym z nadzianką, to już wirtuozeria smaku.
Pieczone prosię, kruche udźce jagnięce, baranie i wszelka dziczyzna wyjęta z pieca chlebowego, pozostawia w pamięci uczestników uczty niezatarte wrażenia smakowe, nie do odtworzenia bez pomocy innego prawdziwego pieca chlebowego.

A zastąpić go innym urządzeniem kulinarnym praktycznie się nie da.

Dobry piec chlebowy nie jest łatwo wykonać, lecz tym szczęśliwcom, którzy już go posiądą, sprawi wiele radości.

Proszę sobie wyobrazić np. uroczystości rodzinne z prawdziwym ceramicznym piecem chlebowym w roli głównej. Istnieje wtedy realne niebezpieczeństwo niemożności zakończenia imprezy, gdyż niejeden z gości, nawet po wielu godzinach biesiadowania, będzie kurczowo trzymał się swego miejsca przy stole i nie za bardzo będzie chciał rozstać się z zajadanymi pysznościami, choćby pękał w szwach. Częstsze biesiadowanie powinno nasycić w jakimś stopniu nawet najbardziej żarłocznych osobników, choć kto raz już popróbował potraw z niego, całkowicie uniezależnić się od niego nie może.

Piec chlebowy, wybudowany w domku letniskowym, na pewno będzie nas mobilizował uporczywym ssaniem w żołądku do częstszego tam wyjazdu. W pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym, zajeździe będzie oblegany przez gości od świtu do nocy. Z nim już tak jest, że uzależnia od pierwszego gryza. Jest to jednak bardzo pozytywne uzależnienie i warto się jemu poddać.

Piec chlebowy może być posadowiony także w innym pomieszczeniu niż izba kuchenna. W jednej zabudowie z piecem kaflowym lub z kominkiem jest tak samo użyteczny, jakby był wolno stojący, a dwa urządzenia w jednym kompleksie zajmują mniej miejsca. Najlepiej było by, aby każde z tych urządzeń posiadało swój oddzielny kanał dymowy.
Na tarasie i w ogrodzie piec chlebowy jest równie pożądany i atrakcyjny.


*

Prefabrykowany piec chlebowy.

Wykonanie prawdziwego ceglanego pieca chlebowego to duże wyzwanie. Na jego poprawne działanie mają wpływ: rodzaj użytego materiału ceramicznego do jego budowy, wybór właściwego projektu jego konstrukcji wewnętrznej i miejsca usytuowania przyłącza oraz umiejętność wykonania całości konstrukcji wraz z przyłączem do kanału dymowego.
Projektów pieca chlebowego jest dostępnych bardzo dużo. Te łatwiejsze do wybudowania mają szereg wad, te bardziej skomplikowane konstrukcyjnie, są bardzo trudne do wymurowania. Gdy już zostaną wykonane, to ich trwałość nie jest za długa, a użytkowanie skomplikowane, wymagające posiadania bardzo dużego doświadczenia ze względu na konstrukcyjne i materiałowe wady, którymi są obdarzone.
Dobry piec chlebowy powinien nagrzewać się szybko i równomiernie w całej swojej masie, charakteryzować się wysoką zdolnością akumulacji energii cieplnej. Powinien być wykonany z najwyższej jakości ceramiki, odpornej na bezpośrednie oddziaływanie na nią płomieni, z ceramiki o optymalnie dobranej laboratoryjnie gęstości, mającej wpływ na intensywność gromadzenia i emitowania fal elektromagnetycznych. Konstrukcyjnie powinien być tak zbudowany, by z odpowiednią mocą równomiernie odziaływał, od strony sklepienia i podłoża, na wszystkie potrawy umieszczone w różnych miejscach wewnątrz niego. Wszystkie ceramiczne elementy pieca chlebowego powinny charakteryzować się długowiecznością, a te zużywające się najczęściej, powinny być łatwo wymienialne.
Bardzo trudno jest sprostać tym wszystkim wymaganiom. I tutaj z pomocą przychodzi nam prefabrykowany piec chlebowy. Piec składający się z gotowych ceramicznych elementów, które łatwo można złożyć w jedną

perfekcyjnie działającą całość. Piec przemyślany pod względem konstrukcyjnym i materiałowym w oparciu o wieloletnie żmudne badania laboratoryjne i konsultacje z użytkownikami. Posiadający bryłę bardzo trudną do wykonania przez zduna z cegieł szamotowych, ale bliską idealnemu wzorcowi tradycyjnego pieca chlebowego, rozpowszechnionego na całym świecie od tysiącleci. Ukształtowana komputerowo ceramiczna czasza, w sposób równomierny, ogniskuje promieniowanie cieplne w każdym zakątku komory. Konstrukcja geometryczna
 

kopuły przyczynia się więc do w miarę jednakowo intensywnej obróbki cieplnej potraw za pośrednictwem promieniowania cieplnego, penetrującego każdy ich fragment na wskroś, niezależnie od miejsca ich posadowienia w piecu.
Skład chemiczny ceramiki jest perfekcyjnie dobrany, o odpowiednim oporze cieplnym i współczynniku przewodnictwa cieplnego, tak by piec nagrzewał się szybko, gromadził w sobie odpowiednie ilości energii cieplnej i później, w miarę wolno, oddawał ją do środka pieca. Ceramika w swym składzie zawiera także tajemne komponenty, pomagające wydobyć skuteczniej z potraw unikalne smaki i aromaty. Nie tylko więc za pomocą różnorodnych rodzajów drewna możemy je osiągnąć, ale i sam piec pomoże nam w tym przy okazji.
Całość pieca składa się z minimalnej ilości elementów, dzięki czemu szybko się go buduje, piec równomierniej emituje promieniowanie cieplne (ma mniej mostków cieplnych) i posiada długą żywotność (brak groźby zapadania się sklepienia), także dzięki specjalnym dodatkom żaroodpornym w masie. Ceramiczny spód pieca, najbardziej narażony na zniszczenie, na którym pali się ognisko i stawia potrawy, jest zbudowany z dwóch warstw, a górna warstwa jest łatwo wymienialna.
Produkowany jest w czterech wielkościach. Najmniejszy z nich pomieści pięć sztuk bochenków chleba, największy dwanaście.

 
W komplecie z zestawem ceramicznym, dostępne są, specjalnie zaprojektowane dla niego, drzwiczki do zatykania otworu wsadowego, szuflada na popiół (ten na zdjęciu obok akurat jej nie posiada), adapter przyłączeniowy rur dymnych do komina, wyposażony w szyber i wygodny zewnętrzny przełącznik szybra, umożliwiający sterowanie nim za pośrednictwem elastycznego przewodu. Zatem wszystkie potrzebne elementy dla prawidłowej pracy pieca można bezproblemowo zamówić, a przyszłemu szczęśliwemu użytkownikowi tego pieca, pozostaje tylko wymyślić dla niego atrakcyjną obudowę zewnętrzną, by pięknie wyróżniał się z otoczenia.

Prefabrykowany ceramiczny piec chlebowy jest urządzeniem w pełni profesjonalnym, bardzo ekonomicznym w użytkowaniu i niezawodnym w działaniu. Wyśmienicie nadaje się do komercyjnego wykorzystania zarówno w dużych ekskluzywnych restauracjach, pizzeriach, zajazdach, gospodarstwach agroturystycznych, jak i w małych ambitniejszych lokalach gastronomicznych. Może być także niekwestionowaną luksusową ozdobą w domach jednorodzinnych i letniskowych.



*

Piecopiekarnik na drewno.

Trochę dziwnie brzmiąca nazwa, jednak najtrafniej chyba określająca w naszym języku to kulinarne urządzenie grzewcze, bardzo popularne we Włoszech i szybko zdobywające sobie uznanie także w wielu innych krajach Europy i poza nią (jest cenione w Kanadzie). Jest urządzeniem uniwersalnym i wszechstronnym. Można w nim z powodzeniem

upiec zarówno steki, jak i małego prosiaczka. Jest świetny do wypiekania pizzy, lazanii, potraw mięsnych i bezmięsnych, zapiekanek, a także do przygotowywania całych obiadów kilkudaniowych.
Przystosowany jest do opalania drewnem. By umilić czas oczekiwania na upieczone potrawy, jego palenisko wyposażone zostało w przeszkloną szybę. Umożliwia ona podglądanie igrających płomieni, skracając przez to czas niecierpliwego oczekiwania na pyszności znajdujące się we wnętrzu jego komory.
 

To bardzo oryginalne urządzenie, dostępne w szesnastu wersjach, to po prostu piekarnik, posiadający swoje własne palenisko opalane drewnem. Nie jest to jednak taki zwykły blaszany piekarnik.
Podniebienia włoskich smakoszy są niezwykle wymagające w stosunku do wielu potraw, w których oni rozsmakowują się, traktując je częstokroć jako potrawy narodowe. Większość z nich wymaga wyrafinowanej obróbki cieplnej, a tej sprostać mógł tylko prawdziwy piec do pizzy opalany drewnem, który praktycznie jest wszechobecny w całych Włoszech. To dzięki niemu (między innymi), podniebienia Włochów stały się tak wyczulone na wszelkie odstępstwa od doskonałości. Często nie potrafią oni zresztą wybaczać nikomu nawet drobnych uchybień kulinarnych, sprawę traktując bardzo poważnie jak futbol.

Idea opracowania nowoczesnego pieca kulinarnego, który zadowoliłby wyszukane gusta smakowe rodzimych klientów, narodziła się we Włoszech kilkadziesiąt lat temu. Obecna generacja pieców piekarników opalanych drewnem jest najświeższym owocem tych długoletnich badań laboratoryjnych, opartych na uwagach klientów i ich potrzebach.
A sam produkt jest bardzo oryginalny i atrakcyjny pod wieloma względami. Posiada wiele zalet i praktycznie żadnych wad. Ma małe wymiary zewnętrzne. Także w stosunku do ilości potraw, które jest w stanie pomieścić na raz w swojej komorze pieczenia. Daje łatwo wbudować się w zabudowę kuchenną, razem z innymi urządzeniami kuchennymi do zabudowy. Jego małe gabaryty ułatwiają oszczędne gospodarowanie przestrzenią w izbie. Bezproblemowe jest więc zamontowanie jego nawet w mniejszych pomieszczeniach.

 
Nad przeszklonym paleniskiem, a w podłodze komory gotowania i pieczenia piecopiekarnika, znajduje się podwójna płyta szamotowa grubości 6 cm. Gorące gazy drzewne z paleniska przekazują jej swe ciepło, które częściowo zostaje zgromadzone w jej objętości, a częściowo jest wypromieniowywane przez nią do góry, do wnętrza komory z potrawami. Gorące gazy paleniskowe, po nagrzaniu podwójnej płyty szamotowej, unoszą się do góry, oddając swą energię cieplną metalowym ściankom bocznym i sklepieniu, które potem oddziaływują termicznie na potrawy umieszczone wewnątrz komory. Płyta szamotowa, mająca zdolności kumulacyjne promieniowania cieplnego, pełni przy okazji rolę dodatkowego stabilizatora temperatury w komorze. Bezpośrednio na niej można stawiać wypieki, tak jak w piecu do pizzy. To z niej emanuje najzdrowsza energia elektromagnetyczna, wydobywająca z potraw najsubtelniejsze smaki.
Aby promieniowanie cieplne - emitowane przez spalane drewno - nie uległo wypaczeniu i nie straciło po drodze ku potrawom swych specyficznych właściwości, dzięki którym są one tak pyszne i wartościowe, jedzenie najlepiej umieszczać w naczyniach niemetalowych (ceramicznych,

z kamionki, żaroodpornych).

Boczne ściany i sklepienie komory pieca wykonane są z blachy nierdzewnej (inox) odpornej na zarysowania. Jest ona bardzo higieniczna w utrzymaniu i łatwa do czyszczenia. Komora pieca posiada trzy poziomy gotowania i pieczenia. Najniższy, na płycie szamotowej, umożliwia pieczenie w bezpośrednim kontakcie płyty szamotowej z potrawą.
Tylko pizza i chleb mogą piec się na najniższej platformie szamotowej. Inne potrawy należy umieszczać na wyższych poziomach, na siatkach. Inaczej można je spalić.
W przypadku pizzy, najlepiej wstawić ją na rozgrzaną specjalną okrągłą płytę szamotową do pizzy, umieszczoną wcześniej na ceramicznym dnie komory piecopiekarnika (można też bezpośrednio na dnie, gdy wypiekamy ich większą ilość). Po upieczeniu, pizzę z płytą wyjąć. Odparowanie pizzy, pozostawionej na płycie szamotowej poza piecopiekarnikiem, w celu uzyskania szlachetnego smaku, dokonuje się wtedy bez utraty jej właściwej ciepłoty i kruchości. Rozgrzana płyta szamotowa przedłuża przydatność do spożycia wyjętej pizzy z pieca. Płyty można z powodzeniem wykorzystywać do każdego rodzaju wypieków, nie tylko do pizzy.
Następne dwa poziomy pieczenia i gotowania są ulokowane powyżej, na wyjmowanych siatkach. Potrawy umieszczone w komorze piecopiekarnika, na jednym z trzech poziomów, są wystawione na działanie promieniowania cieplnego, emitowanego przez dolną płytę szamotową, i energii cieplnej bocznych ścian i sklepienia.
Umieszczenie w komorze miseczki z wodą poprawia jakość pieczenia. Skórka pieczystych dostaje złotobrązowego koloru.

Nietypowe dla niego jest to, że będąc piecem na drewno, jest jednocześnie wyposażony w funkcje piekarnika elektrycznego, które do tej pory były przynależne tylko urządzeniom elektrycznym. Mowa tu między innymi o termoobiegu, takim samym, jaki posiadają piekarniki elektryczne i gazowe. Można go w każdej chwili załączyć, gdy dane potrawy wymagają tego typu omywania gorącym powietrzem z wszystkich stron lub gdy potrzebne jest wyrównanie temperatury na wszystkich trzech poziomach. Gdy nie jest potrzebny, może być niezałączony, bez żadnej szkody dla niego i dla piecyka. Wewnątrz komory gotowania i pieczenia znajduje się wyciąg pary (drugi typowy

element wyposażenia piekarnika elektrycznego i gazowego), który - zwłaszcza przy włączonym termoobiegu - jest nadzwyczaj skuteczny w odprowadzaniu nadmiaru wytwarzających się oparów. Dzięki inteligentnemu połączeniu tych dwóch systemów (termoobiegu i ekstrakcji pary), możliwa jest obróbka termiczna nawet krańcowo zróżnicowanych rodzajowo produktów względem siebie, jednocześnie umieszczonych na wszystkich trzech poziomach komory. I pomimo odmienności zapachowej poszczególnych potraw, ulokowanych razem (nawet ciasno) w komorze pieca, nie występuje groźba wymieszania się ich woni ze sobą. Każda z potraw zachowuje swą indywidualność. Wyposażenie piecopiekarnika w termoobieg i wyciąg spalin zwiększa zakres jego wykorzystania do obróbki cieplnej praktycznie każdej potrawy, jaka tylko nam się zamarzy.

Dzięki specyficznie zaprojektowanemu i odpowiednio ukierunkowanemu systemowi wentylacji, z przodu komory gotowania i pieczenia wywtarza się stale pionowa gazowa bariera termiczna, stanowiąca odcięcie przestrzeni komory. Bez wyłączania termoobiegu i wyciągu pary, możliwe jest każdorazowe otwarcie drzwi piekarnika, bez groźby drastycznego obniżenia temperatury w komorze, choćby piecyk stał na zewnątrz domu.

Piecyk posiada możliwość włączenia bocznego oświetlenia wnętrza komory, by można było naocznie wygodnie śledzić postępy obróbki termicznej potraw. Temperaturę wewnątrz komory odczytujemy za pomocą wskazań termometru
 

umieszczonego na fasadzie pieca. Dla mniej doświadczonych osób w sztuce kulinarnej, na tarczy termometru wydrukowane są podpowiedzi, dotyczące stosowania właściwych temperatur wewnątrz komory, dla określonych rodzajów potraw. Na fasadzie znajduje się także timer (minutnik), na którym możemy nastawić sobie czas przetrzymywania potrawy w gorącym piekarniku. Nie pozwoli on nam zapomnieć o niej, pozostawionej w środku

 
komory, i zapobiegnie jej zwęgleniu, gdy zagapimy się.

Od piekarnika elektrycznego jest o kilka klas lepszy pod względem jakości przygotowywanego jedzenia. Wyborność smaków potraw z piecopiekarnika można przyrównywać jedynie do potraw przygotowywanych w prawdziwym piecu chlebowym lub do pizzy. Można przyrównywać. Dorównać im one jednakowoż nie są w stanie. Kto jednak jeszcze nie uzależnił się od smaku potraw z jednego z tych pieców, ten nawet nie odczuje co stracił, gdyż nie będzie miał z nimi skali porównania.

Piecopiekarnik, podobnie jak piec chlebowy i piec do pizzy, zachowuje większość właściwości odżywczych żywności na niezmienionym poziomie. Jej termiczne przetworzenie, przy dużym udziale procentowym promieniowania podczerwonego, odbywa się w sposób możliwie zbliżony do naturalnego. Dzięki temu każda potrawa obdarzona jest unikalnym smakiem, którego w tradycyjnym piekarniku nie sposób uzyskać. Jedzenie jest i wyśmienite, i wartościowe, o wysokiej jakości biologicznej.

Jest oszczędny w spalaniu drewna i wysoko wydajny. Bardzo dużą w tym zasługę ma posiadanie przez

piecopiekarnik dwustrefowego spalania (systemu dopalania gorących gazów drzewnych). Powietrze wtórne dostarczane jest wydłużonym kanałem, w którym wstępnie się podgrzewa, by później - podgrzane - lepiej wymieszać się z gorącymi gazami paleniskowymi i skuteczniej je dopalić. W wyniku tego procesu zwiększa się wydajność pieca,, zmniejsza zużycie drewna i obniża emisja dwutlenku węgla do atmosfery, czyniąc piec przyjaznym i ekologicznym dla ludzi i otoczenia.
Aby uzyskać, od chwili rozpalenia, temperaturę wewnątrz pieca - w komorze gotowania i pieczenia - 300°C, spala się ok. 5-7 kg drewna, a później- dla podtrzymania stałej temperatury wewnątrz komory - tylko 1 kilogram drewna na godzinę. Piec potrafi utrzymać w miarę stabilną temperaturę, bez podkładania dodatkowych kawałków drewna, do czterech godzin. Zastosowana w nim izolacja sprawia, że po ośmiu godzinach od wygaśnięcia ognia w palenisku, piec utrzymuje jeszcze temperaturę 100°C.
Piecopiekarnik jest w stanie uzyskać nawet temperaturę 400°C w komorze, więc wypiekanie pizzy lub chleba nie jest dla niego żadną trudnością.
 

W tradycyjnym piecu chlebowym lub w piecu do pizzy występuje bezpośrednie oddziaływanie energii cieplnej gorących gazów drzewnych na produkty obrabiane termicznie. Potrawy umieszczone są w obszernym palenisku, które jest jednocześnie komorą pieczenia i gotowania, i posiadają bezpośredni kontakt z produktami spalania. Nie wszystkim smakoszom odpowiada takie rozwiązanie.

Piecopiekarnik opalany drewnem wykorzystuje system pośredni gotowania i pieczenia. Dym i sadza nie ma bezpośredniego kontaktu z żywnością w komorze. Przekazywanie energii cieplnej odbywa się na drodze promieniowania, z dolnej podwójnej płyty szamotowej, i oddziaływania cieplnego ścian i sklepienia ze stali szlachetnej. System pośredni oddziaływania ciepła zmniejsza zużycie drewna, emisję CO2 i czas przygotowania piekarnika do pracy, a jednocześnie uzyskuje wspaniałe wyniki kulinarne, porównywalne z wynikami uzyskiwanymi w tradycyjnym piecu chlebowym.
Higieniczna komora gotowania i pieczenia ze stali nierdzewnej, termoobieg i odciąg pary, oświetlenie wewnętrzne, trzy obszary gotowania i pieczenia, szybkość rozgrzewania, łatwość obsługi i czyszczenia komory - wszystkie te cechy tworzą idealny mariaż tradycji z nowoczesnością. Piecopiekarnik łączy zalety piekarnika elektrycznego i tradycyjnego pieca chlebowego, umożliwiając zdrowe naturalne przyrządzanie potraw, z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań technicznych. Nie wymaga posiadania tak dużego doświadczenia, które jest niezbędne w przypadku eksploatacji pieca chlebowego lub pieca do pizzy. Z nim, nawet mniej wprawnym osobom, udają się wszystkie potrawy.

 
Sterowanie temperaturą piecopiekarnika nie jest trudne. Pomimo tego, dla bardzo wygodnych użytkowników, i nie mających zbytnio ochoty na pilnowanie wskazań termometru, opracowano w pełni automatyczny system kontroli temperatury wewnątrz komory gotowania i pieczenia. Na fasadzie, na wysokości przeszklonego paleniska, znajduje się wtedy centralka elektroniczna, na której dotykowo ustala się między innymi zadaną temperaturę w komorze. Dzięki opatentowanemu mechanizmowi dozowania odpowiednio przygotowanej mieszanki gorącego i zimnego powietrza, temperatura w piekarniku jest zawsze stała i na bieżąco kontrolowana. Nie ma ryzyka spalenia jedzenia,czy nieprawidłowego pieczenia lub gotowania. System gwarantuje, bez wahań, stałą temperaturę gotowania i pieczenia wewnątrz komory.
Jest idealny dla kucharzy ambitnych i jednocześnie mniej doświadczonych. Pozwala odkryć wszystkie zalety gotowania i pieczenia na drewnie, także tym osobnikom, którzy są w stanie przypalić nawet herbatę.
Dostępny jest także w wersji do zabudowy (bez daszka i podstawy). Posiadając nowoczesny front z elektroniczną centralką, łatwo może być zabudowany z innym sprzętem

agd, wyposażonym w elektroniczne wyświetlacze.

Dzięki swoim małym gabarytom i możliwości wbudowania w różnego rodzaju zabudowy, piecopiekarnik może być bez przeszkód zamontowany praktycznie w każdym jednym pomieszczeniu budynku.
W zabudowie kaflowego trzonu kuchennego zawsze jest ekstra atrakcją obok tradycyjnego piekarnika lub zastępuje go, gdy trzon wyposażony jest w wymiennik wodny do c.o. i tradycyjnego piekarnika nie posiada. W bryle kuchni kaflowej, z wbudowaną dodatkowo płytą ceramiczną i piekarnikiem elektrycznym, będzie zastępował z powodzeniem piec chlebowy. W różnych konfiguracjach może
 

być zamontowany: w jednej zabudowie z wkładem kominkowym, w duecie z kominkiem otwartym, pokojowym piecem kaflowym.

 
Piecopiekarnik w odpowiednio zaprojektowanej zabudowie może występować jako samodzielne urządzenie grzewcze (w pomieszczeniu kuchennym, „piekiełku”), w najbardziej reprezentacyjnym miejscu. Będzie uświetniał izbę swym widokiem, kunsztem przygotowywania świetnych potraw i dawaniem ogniowej oprawy wizualnej z przeszklonego paleniska.
Gdy w pomieszczeniu kuchennym nie przewiduje się postawienia tradycyjnej kuchni kaflowej, a jedynymi urządzeniami kuchennymi będą np. indukcyjna płyta ceramiczna, piekarnik elektryczny

i kuchenka mikrofalowa, warto komplet tych urządzeń wkomponować w ciekawą zabudowę (kaflową, kamienną, ceglaną, inną) i dodać do nich jeszcze piecopiekarnik, uświetniający całość kompleksu. Powstałe centrum kulinarne sprosta wtedy każdemu wyzwaniu.

Podczas wybierania miejsca ulokowania piecopiekarnika w pomieszczeniu, należy pamiętać o tym, że potrzebuje on swojego własnego osobnego przewodu dymowego, o którego obecność należy zawsze zadbać. Piecyk, w każdej swej wersji, posiada króciec wylotowy gorących gazów o średnicy 130 mm, więc może być bez problemu

podłączony nawet do kanału wentylacyjnego, przekształconego na dymowy.

Zawsze musi mieć zapewniony, czy to w wersji zabudowanej, czy wolno stojącej, odpowiednio umieszczony, stały dopływ powietrza z zewnątrz.
Gdy będzie umieszczony w zabudowie, należy przewidzieć dyskretnie ulokowane dojścia rewizyjne i zapewnić właściwe odległości między zabudową a nagrzewającymi się jego ścianami zewnętrznymi.

Jeżeli wystrój izby kuchennej, aneksu jadalnego, czy innego pomieszczenia, w którym chcielibyśmy umieścić ten gastronomiczny piecyk, nie przewiduje obecności zabudowanych urządzeń grzewczych, ani żadnych innych urządzeń w jakiejkolwiek zabudowie, a składa się tylko z wolno stojących mebli i sprzętów, to i w takim pomieszczeniu możemy zamontować piecopiekarnik. Można go zamówić w komplecie z podstawą, z którą tworzy wtedy całość i - jako piec wolno stojący - podłączyć do kanału dymowego od góry. Podstawa posiada schowek na drewno.
Jest możliwość zamówienia lekkiej i ażurowej podstawy, wykonanej tylko z kątowników.
 

Nie musi stać na swojej podstawie. Może to być jakakolwiek podstawa, pasująca wystrojem do wnętrza, i na niej może być posadowiony, jako piec wolno stojący, podłączony do komina od góry. Podstawa może być szersza, w postaci platformy, na której w jednym miejscu będzie stał on, a pozostała jej część będzie atrakcyjnie według życzeń zagospodarowana (blat stołu do przygotowywania potraw, półki, niszki, szuflady, inne wyposażenie i sprzęty).

 
Piecyk sprawdza się znakomicie jako wolno stojąca mobilna kuchnia zewnętrzna, uświetniająca wszelkie imprezy na świeżym powietrzu. Będąc pokryty podwójną powłoką ochronną, jest odporny na warunki atmosferyczne. W wariancie zewnętrznym posiada, w górnej części, dwuspadowy daszek z kominem i jest posadowiony na podstawie, w której można przetrzymywać opał. Bardzo ładnie prezentuje się na tarasie, przy pergoli i w każdym innym miejscu obejścia i ogrodu. Czy to z daleka, czy z bliska, wygląda jak mały domek z bajki.
W wersji zewnętrznej dostępny jest w 26 odmianach.

W każdej z wersji (wewnętrznej i zewnętrznej), do piecopiekarnika można zamówić jedną lub dwie półki boczne, które - według potrzeb - bardzo łatwo wsuwa się w niego i wysuwa. Pod drzwiami komory piekarniczej można także zamocować półeczkę, która wykorzystywana jest między innymi do tymczasowego postawienia na niej naczyń z potrawami wyjętymi dopiero co z komory.

Taką mobilną kuchnię można łatwo przemieszczać. Każda z nich, w tylnej części podstawy, posiada dwa kółka. Gdy chcemy przestawić nasze mobilne urządzenie kulinarne w inne miejsce, wtedy wyciągamy dwie rączki, znajdujące się z przodu, w górnej części podstawy, chwytamy za nie, lekko przechylamy kuchnię do tyłu i przetransportowujemy ją łatwo na „z góry upatrzoną pozycję”.

To wszechstronne i wysoce użyteczne urządzenie kulinarne można jeszcze bardziej uatrakcyjnić, dołączając do niego boczny grill. Wykonany jest w całości z blachy nierdzewnej inox. Łatwo i szybko wsuwa się go w specjalnie przygotowane dla niego otwory, umieszczone w prawym lub lewym boku mobilnego piecopiekarnika. Z której strony kuchni wygodniej nam go obsługiwać, po tej stronie możemy go na niej zamocować. Grill ma boczne ścianki, zadaszenie i komin odprowadzający dym. Po połączeniu go z mobilną kuchnią, powstaje imponujące, a do tego kompaktowe centrum gastronomiczne, które jest w stanie zadowolić nawet najwybredniejsze gusta i podniebienia. Gdy grill nie jest potrzebny, bardzo łatwo można go zdemontować.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tego typu gastronomiczny piecyk zabudować na stałe w jakimś zadaszonym zewnętrznym kamiennym kompleksie gastronomicznym. W końcu jest odporny na warunki atmosferyczne. Będzie
 

jego najoryginalniejszą ozdobą i najważniejszym urządzeniem biesiadnym. Przykładowy kompleks: kuchnia letnia, kominek zewnętrzny z możliwością grillowania, wędzarnia, no i najważniejsza część - piecopiekarnik. Może być montowany w zabudowie w różnych konfiguracjach urządzeń kompleksu gastronomicznego, mniej lub bardziej rozbudowanych. Jest niezastąpiony wszędzie tam, gdzie nie mamy miejsca na budowę tradycyjnego pieca chlebowego.
W zewnętrzny kompleks gastronomiczny może być wbudowany, ale nie musi. Może stać obok niego, jako piecyk wolno stojący na swojej podstawie i od góry być podłączony do jednego z kanałów dymowych tego kompleksu, tworząc wizualnie jednak z nim całość. Może być posadowiony na podstawie murowanej kompleksu (niższej lub wyższej, w zależności od projektu całości) i także - jako piec wolno stojący posadowiony na tej podstawie - być podłączony od góry do komina.

 
Piecopiekarnik może być częścią innego zewnętrznego zestawu przygotowującego smaczne posiłki. Gdy mamy za mało miejsca na wybudowanie stałego kompleksu gastronomicznego lub nie mamy w planach jego budowy, a chcielibyśmy korzystać tylko z przenośnych urządzeń do przygotowywania posiłków na świeżym powietrzu, wtedy bardzo dobrym rozwiązaniem będzie zaopatrzenie się w mobilny zestaw dwóch urządzeń, tworzących elegancką kuchnię polową. Obok piecopiekarnika mamy, wbudowany w blat stabilnej szafki, wydajny grill gazowy w kamieniu wulkanicznym z odchylaną pokrywą i okrągłą umywalkę z kranem, wykonaną ze stali szlachetnej. Szafka z grillem posiada w górnej części dwie szuflady, a w dolnej, za drzwiami, można umieścić butle z gazem, a i tak zostanie

nam dużo wolnego miejsca na inne rzeczy do schowania. Całość zestawu jest w kolorze miedzi i czerni.

Piecopiekarnik (bez daszka i podstawy) można zabrać ze sobą na dziką wyprawę z przyjaciółmi w ostępy leśne lub nad jezioro, z zamiarem wędkowania, i wykorzystać, jako bardzo praktyczną kuchnię polową. Opał dla niej znajdziemy łatwo na miejscu. Może przydać nam się także na kampingu. Trzeba jednak być przygotowanym na to, że w porze posiłków, będziemy mieć zawsze nadmiar znajomych.

Nie ma chyba bardziej uniwersalnego i niedościgłego pod każdym względem drugiego takiego urządzenia gastronomicznego na świecie, jak to przedstawione powyżej. Może być użytkowane wszędzie i w każdych warunkach. Wyczarowuje przepyszne posiłki kilkudaniowe bez potrzeby korzystania z energii elektrycznej, a jeżeli mu się ją dostarczy, przeistacza się w maszynę kulinarną, którą nawet te „najnowocześniejsze” urządzenia, z wdrożonymi w nich najnowszymi zdobyczami techniki, nie są w stanie pokonać pod względem jakości przygotowywanych potraw i wydobycia w nich naturalnego smaku. Pobije go tylko prawdziwy ceramiczny piec chlebowy. Ale ten wymaga stacjonarnego posadowienia, zajmuje dużo więcej miejsca i jest trudniejszy w obsłudze.

Piecopiekarnik wykonywany jest w wersji Professional do zastosowań komercyjnych. Aby mógł sprostać dużym i ciągłym obciążeniom cieplnym, ma wzmocnioną dodatkowo materiałami ogniotrwałymi komorę paleniskową i komorę gotowania i pieczenia. W wersji Professional

produkowany jest w dwóch wielkościach komory gotowania i pieczenia.

Mogą być użytkowane w lokalach gastronomicznych, smażalniach, przydrożnych barach, zajazdach, pensjonatach, gospodarstwach agroturystycznych. Firmy oferujące catering, mogą wykorzystać piecyk do niebanalnej obsługi imprez okolicznościowych, konferencji i szkoleń, pikników, imprez plenerowych. Na różnego rodzaju festynach będą na pewno ustawiały się do niego kolejki wygłodniałych klientów. W domach letniskowych, rybakówkach, nie powinno ich także zabraknąć. A w prywatnych obejściach? Skoro nadają się do zastosowań komercyjnych, to do użytku prywatnego tym bardziej. Każdy inwestor, w zależności od potrzeb, może dobrać sobie piecyk z odpowiednio obszerną komorą pieczenia i gotowania. Rewelacyjnie sprawdza się piecyk podczas różnego rodzaju biesiad, czy uroczystości rodzinnych.
 


*****